reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Dziekuje za odpowiedzi. Poki co karmie dalej, tylko, ze oprocz tego ze zauwazylam zmiane w objetosci piersi, to stwierdzilam, ze Grzesiu takze jakos rzadziej chce cycusia. Moze to z powodu przeziebienia? Bo niestety dostal katarku :wściekła/y: (zarazil sie od Macka). Strasznie sie meczy biedactwo:-( A moze je rzadziej, bo na dluzej mu starcza?
Rita -tez myslalm, zeby pobudzic laktacje sciaganiem, tylko najpierw musze znalezc butelki (zeby moc zamrozic mleczko, bo szkoda wylac) i wygotowac je, a takze laktator. tylko jakos nie moge sie zebrac, zeby zejsc do piwnicy po buteleczki...:baffled:
 
Witam. Jestem mamą wrześniową 2006.

Jeśli, któraś z Was poszukuje do kupna kombinezonu dla swoje niuni, to mam takowy do zaoferowania.



[FONT=Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif]SPRZEDAM!!![/FONT]​
!!! CUDOWNIE ŚLICZNY KOMBINEZON ROZM 68 !!! (253452788) - Aukcje internetowe Allegro


[FONT=Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif]
wol_error.gif
Ten obrazek jest przeskalowany. Kliknij tu, żeby zobaczyć oryginał (915x686, 80KB).
wol_error.gif
Ten obrazek jest przeskalowany. Kliknij tu, żeby zobaczyć oryginał (915x686, 80KB).
caykombinezonnn5.jpg


Dziękuje za uwage, ZAPRASZA NA ALLEGRO i pozdrawiam. :tak:
[/FONT]
 
Witam
Ale tu cichutko i pusciutko...
A do moich zakatarzonych dzieci dolaczyl moj M.:-( Poki co tylko ja zostalam zdrowa...:confused2: ciekawe jak dlugo jeszcze?
A co u slychac u Was i waszych dzieciatek?
Zaglada tu jeszcze kto?:confused:
 
Ja mam katar tylko na spacerach ;)

Dziś Łucja dostała nowy zestaw ćwiczeń do rehabilitacji - podobają jej się i jest zadowolona, kiedy ją tarmoszę, jak rehabilitantka przykazała ;-)
 
Witam,
ja podczytuje ale ostatnio niemam za bardzo czasu zebu cos naskrobac do Was.
Jesli chodzi o przeziebienie to moj M siedzi juz prawie tydzien w domu tak go wzielo, ja poki co sie trzymam i maly tez.
W piatek przylatuja moi rodzice prawie na 2tyg. wiec niestety tez bede sie mniej udzielala.
A teraz ide spac bo jestem padnieta, maly ma tyle energi w sobie ze jak wstaje rano kolo 8 to "buszuje" az do 22, z krotkimi drzemkami w ciagu dnia.


Pozdrawiam mamuski i ich dzieciaczki;)
 
Witam Ja tylko na momencik sie pokazuje bo ciagle jestem w biegu, nie mam na nic czasu, trwaja przygotowania do naszego slubu i zyje tylko tym :-).
Dzis troszeczke ogarnelam dom -wkoncu znalazlam czas, jutro dokoncze reszte.
Caly weekend w rozjazdach za suknia i garniturem :-p ale udalo sie wkoncu znalesc ta jedyna teraz reszta dodatkow ..:cool2:
Jeszcze poczta strajkuje a my zamowilismy obraczki i nie widomo kiedy dojda :wściekła/y::szok:
masakra juz 3 tydzien zlecial a ich wciaz nie ma ...:sorry:
Blania ma sie bardzo dobrze katarek minal, ale bardzo dlugo sie utrzymywal :-( Krosteczki znikly odkrylam od czego byly od polskiego mydelka bambino i johnsona nie mozemy uzywac mydla tylko plyny:tak:
Rosnie jak nic ...w oczach doslownie . Oto nowe osiagniecia;
Wloskow ma juz coraz wiecej :-)
Po za tym juz jej minol czas krzyku , przemienil sie w grrrr grrr :-D:-D
Slicznie to robi:blink:
Nie chce lezec na pleckach, probuje sie sama przekrecac na brzuszek.
Na brzuszku uwielbia lezec i zadzioerac glowe by zobaczyc tv
Uwielbia slinic mi koldre, ssac moje rece jak tylko poczuje skore-mysli ze to cysiek..a ktoregos razu jak jej pozwolilam pobawic sie moimi palcami to zaczela je podgryzac:tak::-D
Slini sie jak wsciekly piesek:-p;-)
w pozycji na wpolsiedzacej chce siedziec, podnosi sie
a jak ja trzymam na rekach w ozycji pionowej i poczuje podloze to zaczyna stwiac kroczki i chce sama chodzic :laugh2::szok:troszke wczesnie..:tak:
glowka juz prawie nie leci, potrafi nia sama panowac:cool2: to chya tyle noi wklada raczki do buziuni:tak:sama i gryzie :-):-D

Ok uciekam bo jutro rano trzeba wstac i brac sie za pranie dywanow ...ohh mam tego dwa pietra wraz z schodami:dry::shocked2::dull:
 
Witam
wrocilismy z Pl i jestesmy bardzo zadowoleni.Mama i corka obkupione:-)Wesele bylo bardzo udane odbywalo sie w restauracji z hotelem wiec mielismy pokoik gdzie przebywala Laura na zamiane opiekowaly sie nia babcic i ciocia :)Podroz minela spokojnie Laura spala tylko wstawala na butelke i pampersa.

Musze pomyc podlogi...ehhh
 
reklama
Buziaczek no to faktycznie masz sporo załatwiania, ale jakie to przyjemne prawda? Ja tak biegałam troszkę ponad rok temu (ślub 30.09.2006).
Z obrączkami też mieliśmy przejścia. Zamówiliśmy je 3 tyg przed ślubem i miały być w odcieniu żółtego złota, a zrobili w odcieniu czerwonawym. Ja do mojego przyszłego małżonka powiedziałam, że takiej nie będe nosić. On na to,że przesadzam i że nie ma czasu na wymianę. Ale postawiłam na swoim (chciałam, żeby jakoś się komponowała z pierścionkiem) i zdążyli nam zrobić takie jakie chciałam.
Ach...teraz się śmieję jak to wspominam ale wtedy to był dla mnie ogromny problem :-)
Anka też bym sobie poszła na jakieś wesele :-) najbliższe się szykuję się dopiero w czerwcu :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry