reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Nicoya, wiem coś o takich zębach, większość mam już niemiłosiernie łatanych po sto razy, ale wszystkie swoje! ;) Nawet jak mi wiercą aż po nerwach, to wytrzymuję bez znieczulenia.
A rozstanie, bo jednak ten Człowiek nigdy już do brzucha nie wróci, a to taki fajny okres.
 
reklama
Ankami - toś mnie pocieszyła! To ja też czekam na taką niespodziankę :-D .
Niby i nieważne, ale on w listopadzie kupił komplet zimowych a letnie wywalił na śmieci i nawet się nie przyznał. Normalna świnia! A teraz: daj, daj, daj - zupełnie jak te mewy w "Gdzie jest Nemo" :-D :-D :-D .

A co ma niby boleć? Ja o tym w ogóle nie myślę! Chyba bym zwariowała, jakbym miała myśleć, że dzidzia mnie rozerwie jak się bedzie pchała na świat. Lepiej myśleć, że będzie w kapuście leżeć hehehehe
 
Anna, no przecież nie da się ukryć, że to musi boleć, same ostatnie dni ciąży są już podobno bolesne. Ale ja się w ogóle nie boję bólu fizycznego (mówię tylko o porodzie, bo gdyby ktoś miał mi złamać kość to pewnie bym wymiękła) ;)
A co do znajdowania w kapuście - u mojego męża w pracy nikt nie wie, że on będzie przyszłym tatusiem. Mariusz zamierza sobie wrzucić fotę Bułki na pulpit jak już będzie po wszystkim i gdyby ktoś pytał, to powie, że właśnie znalazł dziecko w kapuście ;)
 
Ankami - to niezły numer z tego twojego męża hihihi. A mój stale znajduje pretekst żeby opić w pracy moją ciążę: najpierw pili bo się dowiedział, potem pili bo była połówka, potem bo źle się czułam, teraz pili bo to syn. Hm....sami alkoholicy normalnie!
 
Anna, tylko przez te jego pomysły normalnie nie można się na mieście pokazać. Po centrach handlowych chodzimy rozglądając się, czy nie ma jego znajomych z roboty ;) i już mi ostatnio powiedział, gdy umówiliśmy po jego pracy, że gdybym zauważyła, że idzie z kimś kogo nie znam, to mam ich minąć i się nie przyznawać, że go znam ;) No normalnie full konspira ;)
A wśród naszych wspólnych znajomych też tylko jeden kolega wie o ciąży, jeszcze nikt się nie zorientował, choć druga parka znajomych właśnie ogłosiła, że się spodziewają dziecka (a ona jest o jakieś 2 miesiące za mną w zaawansowaniu) ;)
 
Ankami - jak na razie gazeta mi bardzo odpowiada :) ale jakby coś to oczywiście, że Tobie napiszę :):-)

Nicoya - ja też chyba wybiorę się do stomatologa... mam dziurę przy szyjce zęba, nie boli ale jest strasznie denerwujące :/

Anna_79 i Nicoya - ja uwielbiam samochody, jeśli jeden chce kupić opony to raczej nie z kaprysu a dla bezpieczeństwa, jeśli letnie się nie nadają bo mają zużyte bieżniki to lepiej kupić nowe... przecież nie będziecie całe lato jeździć w zimówkach :) a jeśli chodzi o felgi... no cóż... samochód musi się prezentować... :-) tak jak wspominałam w ubiegłym tygodniu kupiliśmy samochód... tak się złożyło, że zimowe opony były na oryginalnych felgach aluminiowych "15 :) a że poprzedni własciciel miał też opony letnie na 17 calowych felgach to kupiliśmy bez zastanowienia :) choć nie były tanie :happy: ale my oboje z meżem mamy obsesję jeśli chodzi o samochody i komputery :happy:
 
ten suwaczek to chyba zmienia wygląd kilka razy dziennie - nie wiecie co się dzieje? Chętnie napisałabym do tych z lafemme... ale nie znam dobrze angielskiego :wściekła/y:
 
Ankami to zdjęcie jest boskie :-) ;-) :tak: Ja ostatnio mało siedzę bo jestem zabiegana a dzisiaj od samego rana zowu kręci się w głowie i ogólnie źle się czuje :-(

[url=http://pregnancy.baby-gaga.com/]
dev181pr___.png
[/url]



 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry