reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Dziewczyny!
Ja też się nie mogłam powstrzymać przed tym opalaniem...
Wywaliłam się na leżaczek i nie dość że jestem czerwona (ale nie siedziałam długo) to jeszcze kicham i prycham jak zepsuty traktorek... bo oczywiście położyłam się w najładniejszym miejscu ogrodu - czyli pod wierzbą, która pyli przeokrutnie. Miałam tylko na chwilę, ale sie trochę zasiedziałam, tak mi pięknie słonko grzało... to teraz odcierpię...:zawstydzona/y: Ja to mam pojęcie. A to wszystko przez moje lenistwo, bo mi sie leżaczka nie chciało przenosić za dom, gdzie nie ma w ogóle żadnych drzewek, ani nic nie rośnie...
 
reklama
Nicoya, a może jeśli będzie ładna pogoda, to wsadź Dużego w samochód i wywieź gdzieś za miasto na rocznicowy piknik albo obiad gdzieś w nieznanem ;-)

Zebrra gdzieś mimochodem wspomniała o arbuzie i oczywiście, gdy tylko nadarzyła się okazja, poleciałam go kupić. Sok cieknie mi po łapach, ale jest pysznie :)
 
Milla - to bardzo skomplikowana sprawa. Pracuję u znajomego, u którego mam ogromny dług wdzięczności... bardzo długo by mówić, w każdym razie, nie może zatrudnić dodatkowej osoby (bo go nie stać), a moje stanowisko musi być objęte jeszcze do czerwca (wtedy będzie pełny rok) ... A z moją pracą to jest tak, ze jestem polonistką, a w mojej miejscowości są tylko 3 szkoły, a wiele szkół w mojej gminie jest likwidowanych i 40 nauczycieli jest do zwolnienia. Sprawa się tak przedstawia, że ja nie znajdę pracy przez najbliższy czas. Więc "popracuję" jeszcze do czerwca, potem macierzyńskie, wychowawcze, i czekanie aż się coś trafi. takie wyjście wydaje mi się najlepsze.
Asiu, ale gdybyś poszła na L4, to ów znajomy musiałby Ci płacić tylko przez 33 dni - potem płatności przejmuje ZUS. Czyli on straciłby niewiele, a Ty miałabyś aż do porodu comiesięczne świadczenia. On za Twoją pensję zatrudniłby po prostu kogoś innego. Teraz, gdy do porodu zostało Ci w sumie niewiele czasu, pewnie już nie ma sensu kruszyć z nim o to kopii. Szkoda, że wcześniej się za to nie zabrałaś - znajomy i księgowa chyba trochę Ci nakłamali, licząc na to, że w poczuciu wdzięczności nie będziesz dociekać swoich praw.
 
Nicoya paskudna sprawa-ja bym te laski za kudły wytargała..przecież to można jakość udowodnić!:-(

Co wy tu o arbuzie-to mój ulubiony owoc:-p:-p a po nim są czereśnie-co ja bym dała za taką mięsistą dużą czereśnie...ech..

A co do tych pitów czy czegoś tam to ja nie wiem co to..nie jestem na tyle wdrążona, nigdy tego nie musiałam wypełniać i mam nadzieję że nie będę musiała-to dla mnie nie istnieje..mój mąż zawozi do biura rachunkowego płaci 30 zł i rozliczają..mieliśmy nawet zwrot 130 zł:szok::szok: wow....
 
hehe ja się pochwalę, że dziś byłam dzielna i w końcu poprawiłam jednej dział mojej mgr:-D, jutro drugi i teoria powinna być gotowa :-) oby promotorka nic mi nie kazała poprawiać, albo nie za dużo to będę szczęśliwa i zabiorę się za rysunki :dry:
zaraz idę leżakować :-p
 
Marika pozdrowienia i ucałowania dla mamy od nas :-):-):-)

a i bardzo dziękuje-moja mama jest w szoku że jest coś takiego jak forum-:) wytłumaczyłam jej opowiedziałam o forum i jego "mieszkańcach";-) pochwaliła że to coś fajnego że możemy tak pisać o wszystkim że kiedyś takich wynalazków nie było...
no i dziękuje za pozdrowionka i powiedziała " Z wzajemnością;-)"

jutro mam ta krzywą cukrową..75 g zobaczymy(i moja mama znowu w szoku że teraz się robi takie badania...hehehe ile się uczy od swojej najmłodszej córeczki...hihihi:laugh2:)
 
Mila niestety okazało się, że haracz do zapłaty...

Ogłaszam wszem i wobec, że organizuję ogólnopolską zbiórkę na rzecz spłaty podatku :tak::tak::tak::tak::tak:

Nicoya Ty mnie pocieszasz, a sama masz takie wiadomości??? Kochana gdzie mam przyjechać i komu wlać???? Co to w ogóle znaczy obrobiły??? I powiedz co z tym zrobisz???

Co do rocznicy to powiem szczerze, że nie wiem, ale Olaf niedługo będzie miał urodziny i chciałam założyć mu akwarium, bo zawsze o tym marzył, ale nie bardzo wiem jak się do tego zabrać... Czy któraś z Was posiada rybki???

Anka lepiej żebym Cię teraz nie spotkała, bo policzyłabym się z Tobą za tego arbuza!!! :)
U mnie arbuz na 3 miejscu, najpierw truskawki, potem czereśnie, a potem własnie arbuz :)))

Pastela gratulacje, że przy takiej pogodzie potrafisz się zmobilizować! :)

Marika ja też jutro na glukozę... dla mnie to jak czekanie na wyrok...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry