reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

zlikwidowałam mojego avatarka umieszczę innego ale kiedy indziej bo muszę pokombinować wcześniej mi pomogła paula a teraz zapomniałam i muszę sama spróbować.jeść mi się chce ten kebab coś dojechać nie może...i tak czekam.....
 
reklama
Jesli to kogos pocieszy, to ja dzisiaj zjadłam: kanapki rano, zupę z tofu, makaron smażony z warzywami, tartę kajmakową z orzeszkami, pół bagietki z masłem i serem, itd. itp...
Chciałam oświadczyć ze już się niczym nie martwię bo znalazłam świetnego doktora któremu wysyłam smsa jak mam jakąs jazdę a on potem oddzwania i mi tłumaczy ze to nic poważnego :-D Haha
Drogie pracujące, kiedy powinno się powiedzieć w robocie? ja mam w tym tygodniu planowanie całego przysżłego roku i strasznie mi głupio udawac ze cos zrobię, kiedy wiem, ze nie zrobię.. :no:
Myslicie że mogę juz powiedziec zeby nie było pózniej nieporozumien? Buziaki na dobranoc
 
Hej Marchewa ja sypiam jeszcze na brzuchu dopóki jeszcze nie odstaje :dry:,
Bazylia powiedz , tym bardziej jak piszesz że macie planowanie przyszłego roku-więc nie zwlekaj. a w pracy nie będzie zamieszania.
a co do jedzenia to sobie pojadłaś:) zdrowo:szok::-D:laugh2:
ja wczoraj po tym kebabie nie mogłam wyrobić, aż mnie mdliło ale zjadłam całego,,,,,,a dzisiaj pieczareczki robię(już połowę z gara wyjadłam:zawstydzona/y:) i kurczaczka na obiadek..
 
a i mam jakieś rozchwianie emocjonalne, oglądałam dzisiaj program chwila prawdy i babka wygrała zaczęłam ryczeć jak wół z radości, aż wstałam ,a łzy jak wodospad spływały mi po twarzy...ech...hahahahaha a mój mąż patrzał na mnie dziwnym wzrokiem:no::-D:-D:laugh2::laugh2::eek:
 
WY ŻARŁOKI JEDNE...;-)

u mnie wczoraj skończyło się na mrozonej pizzy z mikrofalówki... calunią pochłonełam :dry:,

ja w pracy też powiedziałam, zaniosłam nawet zaświadczenie o swoim stanie błogosławionym, a to wszystko dlatego zeby mogli mi zorganizować jakieś inne zajęcie niż wykonywałam do tej pory 8 godzin przed komputerem.

pogoda wstrętna, ale trza iść na jakiś spacer przewietrzyć się trochu... a przy okazji może upoluję sobie coś dobrego do zjedzenia ;-)
 
Ja tylko pobieznie,bo jestem u siostry.
Mariko - ahia, ja myslalam,ze babka jest na kase chorych,ale widze,ze fajnie sie juz ulozylo:):)
Velonko - co jest??
Marchewa - ja spie na brzuchu, spij, poki jeszcze mozesz, a plecy bola od ciazy, po prostu. Jedne kobiety bola, inne nie.
Biedronko - nudz sie, poki jeszcze mozesz :):):)Teraz pewnie mi sie wszystko zleje, bo siostra nie ma zainstalowanegej opery.
 
Ale wiele osób uwaza ze powinno się poczekac do 3 miesiąca z mówieniem? myslicie ze to zabobon? wolałabym jednak powiedziec jak juz bede po wizycie z usg i biciem serduszka. A w którym tygodniu powiedziałyscie w pracy?
Mnie tez bolą plecy, w krzyżu, i czasem jak wstanę szybko albo porzadnie kichnę to mnie przeszywa taki ból w brzuchu, jakby zakwasy
Dobranoc!
 
jakas tu dziś cisza... wszystkie chyba odpoczywacie...

bazylia, ja powiedziałam w pracy zaraz po wizycie z bijącym serduszkiem widocznym na usg to było w 8 tygodniu niecałym.

zreszta przełożony i tak sie domyslał bo wiecej czasu spędzałam w toalecie na wymiotowaniu niż na stanowisku pracy ;-)

Więc spokojnej nocy wam zyczę... miłych snów.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry