reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Mój Kogut zabiera mi całą kołdrę, tylko po to by zrobić z niej wałek i objąć ją w żelaznym uścisku rąk i nóg... masakra... I weź mu tu ją wyciągnij...:no:nie da rady.

Tajowie (i pewnie część innych Azjatów też) śpią z takimi specjalnymi wałkami i wolą się do nich przytulać niż do swoich partnerów ;) Może spraw takie cudo swojemu Kogutowi ;-):-)

No i nie daj się jutro, w końcu jest Was dwoje, więc na pewno zawalczycie! :)
 
reklama
Witajcie kobietki:-)
Melduje, ze sie kulam i jeszcze minimum 3-4 tyg. musze sie pokulac ale juz mi tak strasznie ciezko, ze juz czasem nic mi sie nie chce tu pisac zeby was nie zanudzac moimi dolegliwosciami...:sick::sick: No ale wazne, ze dzieci siedza grzecznie w brzusiu i z nimi wszystko ok.!!:tak:Ja to juz jakos wytrzymam- musze!! A mam juz co nosic bo na ostatnim USG waga dzieci to: 2200 i 2400 gram- czyli spore bobaski:szok::szok:
 
No spore moje maluszki, spore i ja to czuje;-)Jak sie zacznal rozpychac kazdy w inna strone to czasem tak boli, ze nie wiem...:sick:Ale co sie dziwic..miejsca maja coraz mniej... Oj dziewczynki jakbym chciala byc na Waszym etapie ciazy... 36 tc. to juz cos!! Oby wytrzymac do tego tygodnia... a moze nawet do 37. ?? Super by bylo...
 
Hej Lipcoweczki, chwilke mnie nie bylo i juz tyle zaleglosci, macie pisane, hihi:-D

Co do zakupow jak zwykle wszystko piekne!
Anka z ta stopa to ja tez tak mam:-p
Buziaczek taka sama posciel zamierzam kupic:-)
Aska trzymam kciuki, ocena bedzie celujaca:-)

Co do moich zakupkow, to bede je miala dopiero w piatek a nie jutro:wściekła/y: bo jedna firma dala ciala:no: no ale piatek tez nie dlugo, tak wiec niedlugo i ja wkleje foteczki:-)

Pozdrawiam Was wszystkie i zycze dobrej nocki.
 
reklama
Czesc dziewczyny,juz od dluzszego czasu was sobie podczytuje i dopinguje wszystkim lipcowym mamusiom.Mam juz 2 letnia coreczke,ktora urodzila sie 3 tygodnie przed terminem,teraz mialam termin na 13 lipca i czekalismy na chlopca.Milo mi sie pochwalic ze 2 czerwca i 5 tygodni przed terminem urodzil sie nam sliczny synek.Wazyl 2650g,mierzyl 49.5cm.Dostal 9 pkt w skali Apgar.Niespodzianka dla nas i dla wszystkich,w pospiechu pakowanie torby do szpitala w srodku nocy,skurcze powalajace na kolana no i szybki porod naturalny plus znieczulenie w kregoslup.Teraz troche lezy na oddziale intensywnej terapi,ale wszystko jest w porzadku i byc moze za pare dni wypisza go do domu.Ja czuje sie wysmienicie,jakbym wcale nie rodzila.Trzymam kciuki za was wszystkie,badzcie czujne i gotowe i zycze wszystkim latwych i przyjemnych rozdwojen,pozdrawiam :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry