witam
marika ale idą swieta i sie tego boję....
musze barzdo uważac, ale masz rację, to moze być woda, powiekszajace się narzady.....
własnei wstałam i pojade zawieść do pracy zwolnienie i potem poleniu****ę..
zreszta na swieta wszsytko gotowe, maz wymyje podłogi i wypasytuje, przygotuje karpia. ja tylko jutro upieka cos niecoś i moge odpoczywac i muszę pojechac zapąłcic za bal sylwestrowy ;-)
marika ale idą swieta i sie tego boję....
musze barzdo uważac, ale masz rację, to moze być woda, powiekszajace się narzady.....
własnei wstałam i pojade zawieść do pracy zwolnienie i potem poleniu****ę..
zreszta na swieta wszsytko gotowe, maz wymyje podłogi i wypasytuje, przygotuje karpia. ja tylko jutro upieka cos niecoś i moge odpoczywac i muszę pojechac zapąłcic za bal sylwestrowy ;-)
Jedynym pocieszeniem jest jedynie to, że koniec pierwszego trzymestru coraz bliżej a wtedy jeśli wszystko bedzie okej to już będzie tylko z górki. W ten poniedziałek byliśmy z kruszynką u gina. Zrobił nam usg. Wszystko jest dobrze a maleństwo miało 17,5mm :-) i widziałam najpiękniej bijące serduszko
Widoki były niesamowite :-) 


a to przecież początek
jestem trochę zła na siebie ale............jakoś to zniosę
) i postaraj się być konsekwentna, pij dużo wody, soczków i staraj się wybrać potrawy z niewielką ilością tłuszczu: barszcz, pierożki, rybka w galarecie, trochę bigosu i sałatki też nie zaszkodzi....do tego ciemne pieczywo