CZESC
u mnie wszystko sie "juz zaczelo", ale z uwagi ze bylo to ponad tydzien temu, czyli 35 tyg i 3 dni - to dostalam leki na podtrzymanie i skutecznie zadzialaly.. bole miesiaczkowe zniknely, bolesne skurcze tez, szyjka skrocona pewnie sie nie wydluzyla ;-) no, ale objawow zblizajacego sie porodu malo a wlasciwie brak.. leki biore do wtorku, w srode wizyta u gina i zobaczymy co dalej..
ogolnie tez jestem zniecierpliwiona, ale funkcjonuje dobrze... musze troche polegiwac, ale to akurat mi strasznie nie przeszkadza.
buziaczku moze staraj sie chodzic na spacerki? bierz ze soba komorke, gdyby cos zaczelo sie dziac, ale staraj sie byc aktywna. Rowniez polecane jest chodzenie po schodach.... stosujac te sposoby mozna subtelnie przyspieszyc/ulatwic porod.