reklama

Lipcowe mamy 2015

Ale wam fajnie że maluszki przesypiaja całą noc, u nas mały budzi się 2 razy w nocy a w dzień w domu to śpi max pół godziny jedynie na spacerze potrafi spac 3-4 godziny.

Jutro chrzciny mamy.
 
reklama
U mnie dziś w ogóle mini sukces, młoda usnęła pierwszy raz od chyba dwóch tygodni na spacerze i nie musiałam po 15 min wracać biegiem do domu. Kluczem do tego był smoczek, którego wcześniej odrzuciła, tak jak Wam pisała. Była już trochę marudna, ale dałam jej smoczek po raz 10000 chyba i akurat tak jej się zablokował między kurteczką i buzią, że nie mogła go tak spektakularnie wypluć, jak ostatnio czyniła nagminnie :) I jakoś tak sobie go zaczęła "cyckać" z lekką irytacją, oczka zrobiły się ciężkie, do tego mamusia założyła czapkę tak, że trochę zjechała na oczy hehe i zasnęła.

Wieczorem coś się nie mogła wyciszyć i znowu po wciśnięciu smoczka na siłę trochę, zaczęła go ssać i usnęła.. Mam szczerą nadzieję, że to zwiastuje permanentną poprawę sytuacji! W dzień znowu nie dałam rady jej ani razu odłożyć. Spała kilka godzin na poduszce- fasolce, przy cycku i od razu się wybudzała jak cokolwiek chciałam z nią zrobić (np. odłożyć obok na kołderkę). D*** mnie już bolała od tego siedzenia z nią :/
 
Thriade u nas jest podobnie i też z uporem maniaka jej tego smoka wkładam po kilkadziesiąt razy i jak już go zalapie to zasypia i w wózku i wieczorem w łóżeczku. Potem w nocy go nie potrzebuje i sama zasypia tam gdzie się obudziła ;-) tylko konsekwentnie muszę codziennie to samo robić
 
Dziewczyny chciałam wam podziękować za rady. Poszłam z małym do pediatry gastroenterologa i nie jest wesoło. Te wodniste ulewania i słaby przyrost wagi zdiagnozowała jako zaburzenia odżywiania i dostaliśmy skierowanie do szpitala na gastroenterologie dziecięca. Powodem może tez być delikatnie obniżone napięcie mięśniowe i wędzidełko podjęzykowe. Stad kłopoty ze ssaniem. Ta woda to podobno soki trawienne z pustego zoladeczka....
 
Dziewczyny chciałam wam podziękować za rady. Poszłam z małym do pediatry gastroenterologa i nie jest wesoło. Te wodniste ulewania i słaby przyrost wagi zdiagnozowała jako zaburzenia odżywiania i dostaliśmy skierowanie do szpitala na gastroenterologie dziecięca. Powodem może tez być delikatnie obniżone napięcie mięśniowe i wędzidełko podjęzykowe. Stad kłopoty ze ssaniem. Ta woda to podobno soki trawienne z pustego zoladeczka....
Dobrze , że specjalista się teraz Wami zajmie. Mam nadzieję, że szybko się z tym uporacie! A do starego pediatry bym poszła z mordą, żeby się douczył skoro chce dzieci leczyć.

Tak sobie przegladalam posty i 31 października będziemy miały rocznicę.
Wichurka napisała pierwszego posta w lipcowkach ;-)
Ależ ten czas leci :-)
Gdybym zapomniała...
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MAMUSKI!!! :-* :-* :-*
18 listopada dowiedziałam się o ciąży hehe ;) faktycznie zleciało!
 
Prawda dziewczyny to już zaraz rok odkąd dowiedziałysmy się o ciąży. ja zrobiłam test w swoje urodziny 13 listopada juz były dwie kreseczki :D

Brakuje wam tego brzucha? Ja se czasami przypominam jak to było jak mała w brzuchu kopala i się kręciła a teraz taka pustka :)

Ale zimno juz się robi byłam z dzieciakami prawie dwie godziny na dworze i jak wróciliśmy do domu to czułam jak mi nogi sie odmrażają :D
 
Nooooo ja zrobiłam test 9 listopada :-D
 

Załączniki

  • 1444498545570.jpg
    1444498545570.jpg
    10,7 KB · Wyświetleń: 80
reklama
Mnie brzuszka brakowało na początku, ale przez to, że urodziłam po terminie to miałam już dość ciąży i marzyłam żeby już urodzić :)

Na poprawienie humoru mój dzisiejszy dialog z mężem:

JA: Przynieś mi plis różowy polarowy kombinezon Helenki w białe serduszka.
MĄŻ (wchodząc po dłuższej chwili do pokoju z szarym dresem w gwiazdki w ręce): O to Ci chodziło?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry