Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziewczyny a jak u Was z seksem?
chce Wam się bardzo czy już mniej?
bo mi szczerze jakby mniej, nie umiem sobie dogodnej pozycji znaleźć, jedynie na łyżeczki jest w miarę ok
Kati moje libido ostatnimi czasy jest bliskie zeru. Nie dość że pozycji nie mogę sobie znaleźć to jeszcze najzwyklej w świecie poprostu mi sie nie chce :-(
U mnie słabo powiem szczerze.. Jakoś naczytałam się, że w drugim trymestrze wzmaga się libido, a u mnie wręcz odwrotnie... Ruchy młodej w trakcie też nie ułatwiają sprawy, boję się o bruszek i ciężej mi się skupić na przytulankach Ale nie robię z tego tragedii, są inne "zabawy"
moje libido ma się dobrze, tylko te moje wielkie cycki, które oparły sie na brzuszku i ogromne brodawki mnie zniechęcają przed rozbieraniem
a już w trakcie to jest miło
a maluch się uspokaja jak my "teges" a po szleje na maksa ;-)
Dokładnie też czytałam że w 2 trymestrze wzmaga sie ochota na seks a tu lipa. Ja chyba też podświadomie boję się o małego, wiem że mu nic się nie stanie ale to jest chyba silniejsze.
Dla mnie właśnie jeśli chodzi o te sprawy to nie ma co patrzeć na jakieś takie ogólne mądrości typu "wtedy się bardziej chce, wtedy mniej", bo każdy jest inny i inaczej podchodzi do pewnych spraw. Ja też chyba podświadomie nie potrafię się zrelaksować mając tam w środku dziecko Mimo, że też wiem, że wszystko w porządku, szyjka ok itp... Też jakaś taka niezgrabna się czuję z tym brzuchem, jak się przekręcam na bok czy coś to jak wieloryb
dziewczyny ja miałam identyczne obawy w 1 ciąży teraz zniknęło i mi się chce tylko te niewygodne pozycje...
a mój M. podchodzi identycznie jak przedtem, ze tak dziwnie bo w środku dziecko... to się ostatnio odwróciłam placami i powiedziałam nie patrz na brzuch i wyłącz myślenie ;-)
U nas znów celibat przez skurcze. Przez te różne przygody w tej ciąży to i libido bliskie zeru, bo mam stresa, że coś się stanie. Jak wspomnę pierwszą ciążę to obecnie całkowita odwrotność. Wtedy bezstresowo szaleliśmy, a teraz....
My w pierwszej ciąży od pewnego momentu to tylko na łyżeczki, a z moim libido od lat jest niestety kiepsko, są lepsze momenty, ale dzieci, wieczorne zmęczenie i zapracowanie męża tego nie ułatwiają. Staram się mobilizować, bo w trakcie to zawsze fajnie się robi, a mężulo ma potrzeby))
Znowu synek obudził się o 6, po czym zasnął, ale ma lekki sen się wierci cały czas, a ja już nie mogę zasnąć, bo mi się siku chce, a boję się ruszyc, żeby małego nie obudzić (chcę żeby pospał jak najdłużej i starszego mi hałasami nie obudził).