I ja melduję się po wizycie u gin. Ogólnie wszystko raczej dobrze, maluch jest dobrze ułożony i na razie nie ma oznak, żeby już się wybierał do wyjścia. Oczywiście znowu mam jakiś stan zapalny, więc kolejne globulki..dostałam też skierowanie na nosicielstwo paciorkowców, ale lekarz twierdzi po dotychczasowych badaniach, że pewnie wyjdzie pozytywne, co kompletnie mi się nie podoba. Zafiksowałam się na punkcie porodu SN, z jak najmniejszą ingerencją medyczną, a jeśli to nosicielstwo wyjdzie pozytywne no to już pewne podanie antybiotyku, no cóż..
:-(