• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Co do wakacji to ja kocham zakopane i gory. Tak ze trzy razy w roku dzieciaki ppdrzucam todzicom i na weekend wybywamy we dwoje,wtedy szlaki od rana do nocy. W tym roku pojechalismy z dzieciakami na tydzien. Oni rowniez sie zakochali. A pozniej nasz ulubiony osrodek wczasowy w okolicach Radomia. W tym roku pojedziemy wlasnie tam w Sierpniu chocby na kilka dni. U mnie dzieciaki zimowe wiec od malego zabieralismy ze soba jak byly maluchali-maja we krwi wakacyjne wypady.
 
Ja przy tak małej różnicy wieku chyba bym zwariowała. Raz mi się jakoś okres spóźniał jak młody miał roczek to chyba ze 3 dni przepłakałam, aż w końcu go dostałam ;)


Ja w pierwszej ciąży wytrzymałam, choć nie było łatwo. Podświadomie jednak czułam, że to będzie chłopczyk. A może sobie tak wmawiałam, że tak czuję :P Z jednej strony było mi to obojętne, a z drugiej gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że mogę sobie wybrać płeć to oczywiście chłopiec, bo zawsze marzyłam o chłopczyku :) Teraz już mi to obojętne i na pewno będę chciała poznać płeć.

Apropos morza, to ja kilka lat temu trafiłam na taką wstrętną pogodę i jeszcze mój wtedy niespełna 3-letni syn tak mi dał w kość, że jakoś się zraziłam. Od 3 lat jeżdżę w przeciwną stronę - nad Balaton, konkretnie południowy brzeg. Mam tam swój ulubiony Camping i normalnie kocham to miejsce najbardziej na świecie. W tym roku był plan zrobić dzidzię nad Balatonem, ale niestety ząb mnie zaczął boleć i spędziłam całe wakacje na tabletkach przeciwbólowych. Szkoda, że w przyszłym roku raczej tam nie pojadę, ale i tak będzie fajnie :D

Gdybys dlugo Sie starala o dzueci to bys nie zwarjowala widzac test pozytyw lub zwarjowala ze szczescie lol lol


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dzień dobry!
Dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie wizyty w tym tygodniu. Ja mam w środę swoją pierwszą. Jutro mam się zgłosić z synem do szpitala rehabilitacyjnego na badania, mam nadzieję, że trzymać nas nie będą, nawet się nie spytałam :/
Staram się Was czytać na bieżąco, ale jestem taka leniwa, że nie chcę mi się pisać ;) Nic kompletnie mi się nie chcę, najchętniej bym cały dzień przeleżała ;)
 
Mi się marzy mieszkanir w okolicach półwyspu Helskiego....mój ukochany kierunek wakacyjny. Hel, Władysławowo, Trójmiasto :-) o albo np taki Gdańsk albo Gdynia :-) zakochalam sie w tamtych rejonach.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png

Mi Sie marzy w Sydney mieszkac ... lub New Zealand


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
No każdy z nas chyba przezywa taki "szok " teraz i tak jak organizm nam funduje burzę hormonów tak i nasza głowa jeszcze niezdarzyla zakodowac że nosimy pod serduszkami nasze szkraby , ale myślę że z każdą wizyta badaniem i później powiększający się brzuszkiem i ruchami będziemy coraz bardziej świadome tego co się dzieje :)
Dokladnie mysle tak samo ,jal poczujemy kopniaki to wtedy bedziemy sie cieszyc z tego stanu i tak naprawde uwierzymy ze rozwija sie w nas nowe zycie
 
Pocieszę Cię, że ja mam jeszcze gorzej. Zostałam zwolniona 30.10 i mam wypowiedzenie do 30.11 i muszę spotkać się z szefem (a nie jest to miły i przyjazny typ) i uświadomić go, że może sobie to wypowiedzenie do niszczarki wrzucić. Czekam tylko na jutrzejszą wizytę u lekarza, bo potrzebuję zaświadczenia o ciąży, a potem muszę się z nim spotkać. Stresuję się strasznie :(

Nie zazdroszczę... powodzenia..!

chyba tak zrobię tylko u mnie w przychodni wychodzą z założenia, że ciąża to nie choroba i imbir mam sobie kupić :\ swoją droga wczoraj w biedronce kupiłam sobie herbatę imbirowa matko jakie to nie dobre już myślę komu to cudo wydać

Ja np. imbir bardzo lubię, ale myślę że taka herbata może być pasukdna :D może lepiej będzie jak zalejesz kawałek obranego imbiru gorącą wodą, dodasz np cytrynę, ewentualnie trochę miodu to może bardziej Ci będzie pasowało :) Ja tak piłam na przeziębienie.
 
Ja bez zmian, jakbym w ciąży nie była :) Jedyne co to stres przez przekazaniem w pracy info. A Ty lepiej się już czujesz?


Ogólnie rano to ja spędzam w toalecie dziś tez w miarę teraz mam nadzieje ze bd coraz słabsze mandarynki mi pomagają wiec wcinam na kilogramy bo mega słodkie w biedronce sa; ). Nie stresuj się ją mojemu kierownikowi powiedziałam kazał mi sam iść na l4 bo mówił ze woli bo tak bd bezpieczniej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry