Kochane, bardzo dużo piszecie o "historiach" z Waszą cerą i to oczywiste, że zmienia się ona w trakcie ciąży i jednym słowem "świruje".
Ale żadna z Was nie pisze o tym, czego używa w codziennej pielęgnacji np twarzy?
Bo to, że nie wolno nam używać wszystkiego, czego do tej pory używałyśmy to chyba wiecie? Przede wszystkim zabronione są kremy z wszelkimi kwasami i przeciwzmarszczkowe, ponieważ kwasy te mogą wniknąć w łożysko, co może doprowadzić nawet do poronienia lub do upośledzenia płodu.
Ogólnie panuje zasada, że im mniej na ciele kosmetyków w trakcie ciąży, tym lepiej.... żadne podkłady czy samoopalacze niestety nie wchodzą w grę....
A może któraś z Was używa lub posiada złoty, przetestowany środek do pielęgnacji np twarzy lub całego ciała i się podzieli?