Produkujecie tyle, że nie nadążam :rotfl:
@Sabinaaa81 - dobrze, że plamienia się uspokoiły... brązowe to pozostałości po krwawieniu, które zostały gdzieś w zakamarkach.. trzymam kciuki, żeby już był spokój, no i bądź dobrej myśli...
co do pieluszek, to biorąc pod uwagę moje przeboje, wysypki po podpaskach itd, to na początek pewnie będę miała po parę sztuk z wielu różnych firm, żeby eksperymentować.. no i chusteczki nasączane itd na 99% będę robiła sama... (swego czasu wykorzystywałam na wyjazdach, do demakijażu itd, i tak jak mogłam bez problemu ręce "umyć", twarz o ile potem umyłam wodą, to tak, jak się próbowałam "podmyć" chusteczką dla niemowląt, to wyglądałam jakbym była poparzona....)
Biorąc pod uwagę, że mąż ma bardzo podobnie, to pewnie pozostanę przy kosmetykach handmade jak teraz dla nas
