Jola92
Fanka BB :)
Mój mąż był ze mną w trakcie całego porodu, pępowinę nawet przeciąłu nas też pierwszy poród i na szczęście mój sam bardzo chce być przy porodzie mam nadzieje ze pojdzie wszystko dobrze i nie zostawi mnie he
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mój mąż był ze mną w trakcie całego porodu, pępowinę nawet przeciąłu nas też pierwszy poród i na szczęście mój sam bardzo chce być przy porodzie mam nadzieje ze pojdzie wszystko dobrze i nie zostawi mnie he
Mój mąż był ze mną w trakcie całego porodu, pępowinę nawet przeciąłNie wiem jak dałabym radę bez jego wsparcia. Głaskał mnie po głowie, masował plecy, pozwalał miażdżyć swoje dłonie w trakcie skurczy
Po porodzie gdy leżałam wpół przytomna na tym łóżku nakarmił mnie (przed porodem nie jadłam 28h , bo lekarze cały czas bali się ze będzie trzeba mnie ciąć) przewiózł na położnictwo, dopilnował żebym miała wodę i czekolade w zasięgu ręki. Jeśli kiedykolwiek zdecydujemy się na kolejne dziecko, tez będę chciała mieć go przy sobie
![]()
Ja pierwsze rodziłam z mężem, drugie też chciałam, ale on tak mnie ostatnio wkurwia, że się serio zastanawiam czy jest mi tam potrzebny.
Trzymamy kciuki [emoji16][emoji16] teraz to już chyba musimy trzymać caaly czas bo nadszedl lipiec i nie znamy dnia ani godziny [emoji16]Mi od rana odchodzi po kawałku czop śluzowy, trochę z krwią, więc chyba malutka urodzi się równo w terminie z miesiączki , lecz jeszcze zobaczymy bo córkę po odejściu czopa to jeszcze prawie dwa dni rodziłam .. proszę o kciuki mamusie![]()
Myślę dokładnie tak samoNawet jeśli nie miał z ojcem dobrego kontaktu, to jednak był ojciec. Mój mąż również miał ze swoim "przejścia " w dzieciństwie, dlatego rzadko rozmawiamy na ten temat. Nie chce go tutaj usprawiedliwiać, ale może musi minąć pogrzeb żeby mógł skupić się na innych rzeczach ? Myślę, że przy tak skrajnych emocjach trudno myśleć logicznie. Ale mimo wszystko jeśli czujesz taką potrzebę możesz go poprosić o pomoc w wyborze porodówki. To nie jest tak, że nie możesz od niego nic wymagać . Na pewno znasz swojego męża najlepiej i wiesz jak z nim porozmawiać, czy zaczekać czy może wprost porozmawiać. Trzymam kciuki !
To trzymam kciuki zeby sie rozwinelo[emoji3]Mi od rana odchodzi po kawałku czop śluzowy, trochę z krwią, więc chyba malutka urodzi się równo w terminie z miesiączki , lecz jeszcze zobaczymy bo córkę po odejściu czopa to jeszcze prawie dwa dni rodziłam .. proszę o kciuki mamusie![]()
Moj maz byl ze mna przy porodzie corki caly czas i teraz tez taki jest plan[emoji5]Jak wygląda u was sprawa z towarzyszeniem Tatusia podczas porodu? U nas to będzie pierwszy poród i w prawdzie nie napieram żeby ze mną szedł, ale chciałabym żeby chociaż spróbował. Tym bardziej, że mieszkamy za granicą i w trakcie akcji wątpie, że będę się w stanie skupić na tłumaczeniuJednocześnie mam wrażenie, że mój mąż czasem boi się bardziej niż ja
Swoją drogą śmieszy mnie kiedy ktoś chwali meżczyzn, ze to oni wyrwali podczas porodu, jakby to oni znosili bół
![]()
Haha, tez czasami tak mysle. Ale powiem Ci ze znam kobiete, ktora wlasnie z kobieta ma podobne problemy[emoji6]To ja chyba powinnam stworzyć związek z kobietą [emoji39][emoji39] bo nie kumam facetów ani trochę...
O kurcze, wspolczuje[emoji20] Oby szybko udalo sie wyleczyc!Witam i ja lipcowo....z ip....zaczela mi ropiec rana po cc i czelam wlasnie na lekarza...
Dziewczyny sio na porodowke![]()