Ja się dwoje i troje żeby ona jadła normalnie.Ale od 3 miesiąca karmienie to męka normalnie. W dodatku dziecko które nie akceptuje butli, smoka i nie potrafi samo zasnąć.Na początku walczylam z refluksem i wzdęciami, mówili przejdzie aby do 3 miesiąca. Od 3 miesiąca problemy z karmieniem się zaczęły mówili aby do 6 miesiąca.Teraz tę zęby. Ja już wszystko robiłam żeby jadła normalnie z cyca. Doradczyni była, powiedziala że dobrze przystawiam. Mówiłam że krótko ssie (wtedy 6 minut -miała 3 miesiące) ale niektóre dzieci tak mają powiedziała. Teraz ssie 2-3 minuty.Wieczorem to wogole jest cyrk bo ona nie umie zasnąć bez ssania, więc chcę ssać a nie może, krzyczy, wygina się. Ja już wszystkiego próbowałam,karmić w różnych pozycjach, na piłce, chodząc po pokoju.Teraz wygląda to tak że po kąpieli, dostaje cyca, chwilę possie odrywa się, płacze, więcstaram się ją uspokoić ba recach kolyszac ona wtedy ram chwyta co chwile pierś i się odrywa po czym złapie i przyssie, więc siadam na łóżku i ona sobie ssie jak smoczek przez 40 minut z zegarkiem w ręku wypuszcza pierś i płacze, więc ja szybko wstaje i kołysze ja na rękach jeszcze około 20 minut i po tym czasie odkładam do łóżeczka. Czasami się obudzi za 40 minut z płaczem i wtedy znowu cyc i zasypia a czasami śpi. W dzien ma dwie drzemki po 40 minut i zazwyczaj to jest na dwórzu w wózku lub na rękach przy cycu po walce. Nie da się jej odłożyć bo od razu się budzi. Moj kręgosłup to ruina. Wiedziałam, że nie będzie lekko ale nie sądziłam że będe miała ochotę walić głową w mur. To się wyżaliłam.