reklama

Lipcowe mamy 2023

reklama
Hej. Kochana bardzo przepraszam ale nie dam rady tego wszystkiego nadrobić ( dużo nadrukowalyscie ) Przeleciałam tylko tak mimo chodem wpisy. W wolnej chwili jak mi się uda to nadrobię , przepraszam :(
@EJK85 ja wierzę że wszystko będzie dobrze. I nadal mocno trzyma kciuki ✊✊.
Iskierko nadzieji ,nasza nadzieja już zgasła . Wczorajsza wizyta wykazała ,że sytuacja jest beznadziejna .
 
Iskierko nadzieji ,nasza nadzieja już zgasła . Wczorajsza wizyta wykazała ,że sytuacja jest beznadziejna .
Bardzo mi przykro... jestem w wielu 38 lat i nigdy przy wcześniejszych ciążąch nie robiłąm genetycznych badań. Teraz też nie chciałam, bo jestem osobą wierzącą i z mężem postanowilismy, że jeśli jest nam dane urodzić chore dziecko to znaczy, że mamy jakieś zadanie do wykonania. nie każdy musi myśleć podobnie, wiadomo. Ale ta myśl od początku uspokajała mnie - akceptacja wszystkiego co mi jest pisane daje spokój. Dawno temu mojemu znajomemu urodził się synz zespołem Downa. (drugie dziecko). Było mu ciężko, wtedy cała ekipa w pracy bardzo mu współczuła a on był oazą spokoju, szczęsliwy że ma syna i powiedział nam coś co zapamiętałam do końca życia: "Chore dzieci dostają tylko CI ludzie, którzy są w stanie dac mu maksymalną opiekę i miłość. Nie dostaną ich ludzie, którzy nie mają tej siły". To otowrzyło mi oczy. Po 15 latach chodza razem po góach, zabiera go na survivale, nauczył wielu fajnych rzeczy. Widzę siebie jako takiego rodzica. Poki co badania wykazały, że mój syn w brzuchu jest zdrowy ale od początku byłam gotowa na wszystko co dostanę. Pomyśl o tym, może Ci to pomoże. :) Przytulam
 
Kochana nawet nie wiem co napisać. Mam nadzieję że to tylko jakaś okropna i Wielka pomyłka. Ściskam Cię mocno i trzymaj się . ( Nie masz jeszcze wyników aminopunkcji? Czy nie dopatrzyłam? )
Wyników amniopunkcji jeszcze nie mam ale obraz USG wykazało przepuklinę pępowiny,obrzęk płodu, zniekształcenie stóp,wadę serca,wysoka przezierność karkowa.
 
Bardzo mi przykro... jestem w wielu 38 lat i nigdy przy wcześniejszych ciążąch nie robiłąm genetycznych badań. Teraz też nie chciałam, bo jestem osobą wierzącą i z mężem postanowilismy, że jeśli jest nam dane urodzić chore dziecko to znaczy, że mamy jakieś zadanie do wykonania. nie każdy musi myśleć podobnie, wiadomo. Ale ta myśl od początku uspokajała mnie - akceptacja wszystkiego co mi jest pisane daje spokój. Dawno temu mojemu znajomemu urodził się synz zespołem Downa. (drugie dziecko). Było mu ciężko, wtedy cała ekipa w pracy bardzo mu współczuła a on był oazą spokoju, szczęsliwy że ma syna i powiedział nam coś co zapamiętałam do końca życia: "Chore dzieci dostają tylko CI ludzie, którzy są w stanie dac mu maksymalną opiekę i miłość. Nie dostaną ich ludzie, którzy nie mają tej siły". To otowrzyło mi oczy. Po 15 latach chodza razem po góach, zabiera go na survivale, nauczył wielu fajnych rzeczy. Widzę siebie jako takiego rodzica. Poki co badania wykazały, że mój syn w brzuchu jest zdrowy ale od początku byłam gotowa na wszystko co dostanę. Pomyśl o tym, może Ci to pomoże. :) Przytulam
Tylko nasze dziecko prawdopodobnie jeśli doczeka narodzin to przyjdzie na świat po to żeby zaraz z niego odejść .
 
reklama
Masz rację, w przyszłym tygodniu wybiorę się na poradę do kadrowej. Zobaczymy co mi też odpiszą.
Ja w roku 22 byłam na l4 2 miesiące , potem 2 miesiące pracowałam poszłam dalej na l4 ,później miałam miesiąc bezpłatnego urlopu i wróciłam na niecałe 3 miesiące A wypłatę za grudzień miałam taka jakbym normalnie pracowała a mam podstawę plus premie na umówię i się zgadza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry