maggie nie zwalaj tego na wiek i bron boze na siebie! żona mojego kuzyne tez zaczela sie pozno starac o dziecko kilka razy miala poronienia, stracili juz nadzieje ze beda mieli dzieci,oboje ciezko pracowali fizycznie i wydawalo sie ze wyczerpany organizm nie zniesie takiego obciazenia, ale kuzynka trafila do dobrego lekarza,bodajze w invicta w gdansku, z tego co wiem to brala jakies leki czy nawet zastrzyki i udalo jej sie donosic w koncu ciaze! w tym roku urodzila drugie dziecko.uwazam ze najwazniejsza jest wiara we wlasne sily i odpowiedni lekarz,moze niech inny lekarz cie w przyszlosci prowadzi,najwazniejsze ze wogle mozesz zajsc w ciaze wielu staraczkom jak czytalam fora nawet to sie nie udaje,trzymam kciuki i zycze powodzenia.