rudka
Mama lipcowa '08
- Dołączył(a)
- 30 Lipiec 2007
- Postów
- 1 198
czesc
wpadlam na chwilke zameldowac,ze zyje i tez sie najadlam stracha wczoraj
przez godzine mialam skorcze co 10 min i mniej...tak mialam przed poprzednim porodem; nospa nie pomogla i pojechalam do gina; okazuje sie,ze mam skrocona szyjke,ale rozarcia nie ma; dal leki i dzisiaj ide znowu-to zobaczymy czy do szpitala pojde...tabletki pomogly cale szczescie,ale cisnienie mam,ze to juz
tak w ogole to na usg dzisiaj idei mam nadzieje,ze z dzidzia i ze mna bedzie wszystko dobrze; oby do 9-tego miesiaca
robie dzisiaj wszystkie zakupy,bo jak pomysle,mze maz mialby robic to wszystko sam,to jestem jeszcze bardziej przerazona hehe
nie moge siedziec przed komnpem,dlatego nie wiem co u was
ale trzymam kciuki za kazda z was...pozdrowionka i trzymajcie za mnie ;-)
wieczorem dam znac co i jak--mam nadzieje![]()
trzymam kciuki i czekamy na wieści
i mam nadzieje,ze z dzidzia i ze mna bedzie wszystko dobrze; oby do 9-tego miesiaca
Ja juz strasznie panikuje i sie boje porodu,ale jak slysze,ze ktos urodzil i wszystko jest w porzadku to mi od razu lepiej:-)
I takie dziwne jednorazowe uklucia tez mi sie zdarzaja.Wlasnie wczoraj mowilam mojemu Krzyskowi,ze Macius juz sie tak strasznie nie wierci,tylko tak jakby lekko przesuwa,grzeczne dziecko,a tu z nienacka takie uklucie jakby igla w szyjke
Az sie chlop przestraszyl jak krzyknelam.
zresztą w kółko słyszę, że nie mogę się nad sobą cackać bo to jeszcze gorzej, tak więc podchodzę do wszystkiego ze lekkim luzem;-) jeżeli czuję, że czegoś nie dam rady zrobić to tego nie robię
a do porodu na rowerze na pewno nie pojadę
no cóż Dziewczyny lipiec zbliża się nieuchronnie
) i przyjełyśmy za godzinę zero datę 11 lipca - czyli z pierwszego usg. Myślę, że wczesniej u mnie się nic nie wydarzy, jakoś tak nie czuję że to juz koniec sie zbliża....