Ranysiu, mam dość dzisiaj

no dopiero zaległam bo mimo że M kazał mi odpocząć a sam sprzątał i wnosił panele to i tak nie miałam gdzie się położyć w międzyczasie:-( dopiero więc ległam w pościeli teraz
louise he he , dokładnie, może lepiej niech się dzieci hartują na dzień dobry

a grochówki ja nigdy ani z makaronem ani z ziemniakami nie robię, nawet w życiu takich nie jadłam u nikogo

ja chlebkiem zagryzam

a ze szkołą rodzenia to może i wpłynęło u Ciebie choć mnie gin pozwolił w moim niedoskonałym stanie szyjki i skurczach ale bez jakiś forsownych ćwiczeń ewentualnie to już sama nie wiem
mysza na co się czeka długo, bo ja mam wizytę we wtorek?
tiffi co ty wyprawiałas w nocy tą ręką
oliwia to dobrze że masz już prawie wszystko dla malutkiej, zawsze to człowiek spokojniejszy choć dobrze byłoby jakby się wyjaśniło z tym wynajmem
aisim to przykro z tatą i babcią M , oby zdrówko wróciło obojgu. A twoja mała to już wcale nie mała tylko "gotowy" dzidziuś :-) naprawde duża dziewczyna, moja Emi się urodziła 3kg w terminie a przy wypisie 2850miała
emih też uznałam że mi mało przystoją dłuższe włosy a patrze na zdjęcia stare i podoba mi się więc zapuszczę znowu ale podetnę jakoś sensownie bo przed ostatnim cięciem to nosiłam jakiś snop na łbie

ciekawe co piszesz o dolarganie, u nas gin na szkole rodzenia mówił że dają dozylne znieczulenie ale nie uściślił i ciekawa jestem czy o dolarganie mówił, ja nie zapytałam bo uznałam że o dolarganie właśnie
keejt no to współczyję z tym netem, nie wyobrażam sobie teraz takiego odcięcia

ale dobrze że jesteś i z synusiem wszystko dobrze;-)
jasia to dobrze z tymi godzinami pracy M, nie umęczysz się tak. Mnie kłucie dokuczało jak mała była nózkami na dole, teraz przeszło, tylko dziś tak mocno nagle raz się zdarzyło i aż gały wybałuszyłam
kama i co z paczka?
tweenie kasze godzine? a co to była za kasza z ciekawości?
kasik nie zawsze trzeba tak drastycznie się ograniczać, na początek unikać wystarczy wzdymających (lub ciężkostrawnych np. grzyby) rzeczy, jeśli maluszek będzie miał miejscami takie suchości na skórce może to znaczać że ma skaze białkową a wtedy odstawić trzeba mleko i w większości nabiał , z sokami jest tak żeby pić tylko z krajowych i niepestkowych owoców ale to wszystko najważniejsze w pierwszych miesiesiącac aż zaobserwujemy reakcje malucha ;-) reszta wyjdzie w praniu :-) Emi miała skaze więc nabiał miałam ograniczony natomiast mięso jadłam w każdej postaci tylko nie w gotowanej bo nie toleruje

i po bigosie też jej nic nie było
magdzia to gratki obrony
Vanilka to straszne, przecież to już dojrzałe dzieciątko w 37, biedna ta mama i maleństwo:-(
ewelad he he dobrze zrobiłaś przenosząc, trza dbać o swoje a co
magdzia straszne z twoim bratem, no też słyszałam od zawsze że lepiej w 7 niż 8ym miesiącu urodzić ale nie wiem dlaczego, czy łatwiej sie płucka adaptują czy co. Nie denerwuj się bankiem, może jakas pomyłka, wyjaśnicie jutro
tweenie kochana nie martw się , nie myśl o takich smutkach, sama wiesz że z córunią wszystko dobrze, dała popis dopiero co, aż podskakiwałaś, no tak czy nie?
Vanilka całuski dla perli i Laury, baaaaaardzo się cieszę z dobrych wieści:-)
louise ale prezencików dostałaś, super

ja wreszcie leże ale jutro postoje za to przy desce do prasowania bo Emika będę pokowała, w piątek rano o 6ej wyjeżdża, eks też przyjedzie jej pomachać, będę miała stresa 2 tygodnie a najgorzej w dniu wyjazdu i powrotu ale nie mogę jej ograniczać przez własne strachy

o tyle jutro luz że fachmanów nie będzie więc się wyłożę jakby co na łózku w ciągu dnia
tweenie a jaki rozmiar kupiłaś ? mała Ci też troszku wyciągnie czeresieńki

tiffi to jutro emocjonujący dzień bo usg, dowiesz się jak 'utyła" córcia
Aż się martwie jak wstane na siku tak mi dokucza ta rwa nocą

kurcze obkupiłam Emi na ten wyjazd ale musiałam się nalatać jak głupia bo drozyzna nieziemska, bluza dresowa 120zł

a dziecko jak to dziecko, ufajda albo i zgubi. Chciałam taką ładna ale do biegania na codzień a nie czegoś wyjsciowego, no masakra. Znalazłam w końcu ale co się nachodziłam to moje

pojechałam do firmy po panele i wykończenia i to drugie musiałam wziąść na termin bo się spłukałam od rana

Ale kupiłam np. szlafrok do szpitala bo 27zł kosztowała to jak nie kupić

a ładniutki i milutki, no to potem koszule pod kolor

ale M też obkupiłam, dostał 5 par skarpet bo była okazja

a najlepsze pojechałam do bawilandi u nas w mieście a tam do 7 roku zycia organizuja, dodzwoniłam się do innego i umówiłam za godzinę na telefon, cała juz spanikowana żeby zaproszenia jutro Emi juz dała bo urodziny 17 czerwca po powrocie z zielonej szkoły a ona mi mówi że juz nie chce

dobrze że zaliczki nie dałam

M mówi to zrobię grila i niech do nas dzieciaki przyjdą, Emi sie pomysłem zachwyciła więc jest oki;-)