Ja mam pytanie.... I to wynika z mojej niewiedzy po prostu. Widzę, że niektórym z nas lekarze przepisują luteinę albo duphaston do brania po owu przez ok 10-14dni i jeśli nie wyjdzie pozytywny test to mają odstawić leki i czekać na @, a jesli wyjdzie pozytywny to przedłużają branie leku. Po mają to brać skoro np. test wychodzi pozytywny, progesteron wychodzi niski i czasem piszecie, że nie ma sensu brania progesteronu? Nikomu nic nie zarzucam, po prostu nie rozumiem tego... Czy ten sztuczny progesteron mógłby np. utrzymywać chora ciążę albo przedłużać poronienie i dlatego nie ma wskazania do jego przyjmowania?