reklama

Listopadowe kreski 🍁🍂🍁

reklama
Taaaaa pamiętam te "miłość" rakową. I te ckliwe gesty. Zębów nie umył, ale Laurkę narysował. Prace tracił 7 razy w roku, ale kwiatki kupował, w domu syf i brud, zakupów nie zrobił, nic nie naprawił "ale przecież najważniejsze, że namy siebie". 🤮🤮🤮
I te ckliwe piosenki na fb zr chciałby dla mnie zbierać muszelki i ze kwiatek zakwitł w listopadzie i na pewno symbolizuje nasza kwitnąca miłość (2 dbi po tym jak mu powiedzialam, że zapraszam wypier*alać) ale dzień dobry nie mówił 😂
No super ta miłość!
Wolę jednak jak mi Stary wymienia opony 😂
aż mi się ciśnienie podniosło, miałam dwóch takich facetów, łącznie 6 lat. Już mi się o nich przypomniało jak pisałaś o tych wilkach i sprawdziłam o co chodzi. Wszystkie kary na nich idą, oni tacy biedni, ale tak bardzo mnie kochają. Nabawiłam się takiej traumy po noch i strachu przed ponownym osaczeniem, że z moim obecnym mężem przez ponad 4 lata mieszkaliśmy osobno i widywaliśmy się tylko w weekendy mieszkając w tym samym mieście.
 

D_vy4CbW4AIlMkd.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry