CzarnaOlcha
Zaangażowana w BB
Kurcze.... a może???...wczoraj zrobiłam test, zrobię jutro, jak nie dostanę okresu. I będę się czuć jak pajac
Mam wrazenie ze jakbys zaszla to bym sie conajmniej tak samo emocjonowala jakby mnie sie to przytrafiło
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Kurcze.... a może???...wczoraj zrobiłam test, zrobię jutro, jak nie dostanę okresu. I będę się czuć jak pajac
witaj KasiuDziewczyny, chcę się przywitać. Zaznaczę jednak zaraz na początku, że prędko testowała nie będęMuszę zacząć od wizyty u gin, kompletu badań. Dzisiaj się przełamałam i umówiłam na wizytę za tydzień na piątek. Myśli o staraniach wracają do mnie po prawie 8 miesiącach po ciąży pozamacicznej. Ogarnę się i chciałabym spróbować, pozwolę sobie do Was już dołączyć. Mam już dwoje dzieci. O pierwszą córkę staraliśmy się ok 2.5 roku, o syna hmm to nie wiem
. Gdy córka miała roczek byłam już w ciąży. Trzecia ciąża to cp. 14 lutego wyszła mi blada druga kreska, która następnego dnia nie była ciemniejsza na drugim tescie. Wtedy zaszłam w drugim cyklu starań. Poszłam na betę. Była niska ok 140 po dwóch dniach 160. Ponad miesiąc czekałam, aż się coś na USG pojawi. Po ponad miesiącu beta była ledwo ponad 1000 i pokazała się ciąża w prawym jajowodzie. Usunięta metotreksat. Stres żal, płacz, złość - to wszystko już za mną, lecz nie wybiło mi to z głowy myśli aby spróbować jeszcze raz. Najgorszy czas chodzenia prawie miesiąc i czekania gdzie się pojawi
i marzenia aby beta zaczęła spadać sama, co się nie stało. Plan mam taki: za tydzień wizyta, poczekam jeszcze jeden cykl, zrobię badania które gin zleci i niech się dzieje wola nieba.
Przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Witamy na pokładzieDziewczyny, chcę się przywitać. Zaznaczę jednak zaraz na początku, że prędko testowała nie będęMuszę zacząć od wizyty u gin, kompletu badań. Dzisiaj się przełamałam i umówiłam na wizytę za tydzień na piątek. Myśli o staraniach wracają do mnie po prawie 8 miesiącach po ciąży pozamacicznej. Ogarnę się i chciałabym spróbować, pozwolę sobie do Was już dołączyć. Mam już dwoje dzieci. O pierwszą córkę staraliśmy się ok 2.5 roku, o syna hmm to nie wiem
. Gdy córka miała roczek byłam już w ciąży. Trzecia ciąża to cp. 14 lutego wyszła mi blada druga kreska, która następnego dnia nie była ciemniejsza na drugim tescie. Wtedy zaszłam w drugim cyklu starań. Poszłam na betę. Była niska ok 140 po dwóch dniach 160. Ponad miesiąc czekałam, aż się coś na USG pojawi. Po ponad miesiącu beta była ledwo ponad 1000 i pokazała się ciąża w prawym jajowodzie. Usunięta metotreksat. Stres żal, płacz, złość - to wszystko już za mną, lecz nie wybiło mi to z głowy myśli aby spróbować jeszcze raz. Najgorszy czas chodzenia prawie miesiąc i czekania gdzie się pojawi
i marzenia aby beta zaczęła spadać sama, co się nie stało. Plan mam taki: za tydzień wizyta, poczekam jeszcze jeden cykl, zrobię badania które gin zleci i niech się dzieje wola nieba.
Przyjmiecie mnie do swojego grona ?
Tego oczywiście życzymy najbardziejDziwna akcja.
Może to będzie to magiczne zajście przed drożnością
Tfu. Histeroskopią
Smacznej kawyDzień dobry,
ja już w robo piję kawę i cieszę się na piątunio
Wczoraj zawirowania z owulakami, jeden mi się zawiesił, zwykły był bladziochem, kolejny z clearblue pokazał pik. Trzonowanko wieczorne odbyte. Swoją drogą bardzo się ten termin mężowi spodobał
Cycki mnie ćmią i to jest dziwne.
Ja miałam często z poprzednim partnerem. Co chwilę zapalenie pęcherza i antybiotyk. Teraz bardzo rzadko, może raz na rok. Podejrzewam, że wina mogła leżeć po jego stronie. Może warto sprawdzić Twojego chlopa i go przeleczyc równo z Tobą?U mnie pryszcz na środku nosa… ciekawe co to oznacza. Muszę wpisać u wujka Google i poczytać.
Wczoraj miałam fatalny dzień.. popłakiwała i ogólnie wszystko było „na nie”… myślałam, że gorzej być już nie może… a jednak. O 1 w nocy obudziłam się z zapaleniem pęcherzajuż sikam krwią. A wiec może być gorzej.
Leżę w łóżku i mam ochotę wyć ze złości i bezsilności. Ostatnio nie pojawia mi się nic pozytywnego. Ciagle pod górę! Wszyscy mówią „będzie dobrze”! A co jeśli nie będzie? Eh..
Dziewczyny wy tez macie często zapalenie pęcherza po częstym seksie?
I jeszcze ważne pytanie… mam zaplanowany monitoring na 15 dc (to ma być sprawdzenie czy była owu i czy po biochemię wszystko Ok) i teraz nie wiem czy przed badaniem powinnam się powstrzymać od trzonowania? Wy tak robicie?
Dajcie mi trochę pozytywnej energii
Ja dziś biorę przykład z @LadyCaro i pracuje z łóżkaDzień dobry,
ja już w robo piję kawę i cieszę się na piątunio
Wczoraj zawirowania z owulakami, jeden mi się zawiesił, zwykły był bladziochem, kolejny z clearblue pokazał pik. Trzonowanko wieczorne odbyte. Swoją drogą bardzo się ten termin mężowi spodobał
Cycki mnie ćmią i to jest dziwne.
przesyłam Ci całą swoją pozytywną energię!U mnie pryszcz na środku nosa… ciekawe co to oznacza. Muszę wpisać u wujka Google i poczytać.
Wczoraj miałam fatalny dzień.. popłakiwała i ogólnie wszystko było „na nie”… myślałam, że gorzej być już nie może… a jednak. O 1 w nocy obudziłam się z zapaleniem pęcherzajuż sikam krwią. A wiec może być gorzej.
Leżę w łóżku i mam ochotę wyć ze złości i bezsilności. Ostatnio nie pojawia mi się nic pozytywnego. Ciagle pod górę! Wszyscy mówią „będzie dobrze”! A co jeśli nie będzie? Eh..
Dziewczyny wy tez macie często zapalenie pęcherza po częstym seksie?
I jeszcze ważne pytanie… mam zaplanowany monitoring na 15 dc (to ma być sprawdzenie czy była owu i czy po biochemię wszystko Ok) i teraz nie wiem czy przed badaniem powinnam się powstrzymać od trzonowania? Wy tak robicie?
Dajcie mi trochę pozytywnej energii
Ja taką huźtawkę mam bez lekówJa miałam tak wczoraj, najpierw nawrzeszczalam na starego bo mi źle podgrzał zupkę, później śmiałam się z reklamy w tv a na koniec popłakałamjak chora psychicznie. Na szczęście mój małż jest przyzwyczajony... Po Proverze było dużo gorzej
rzucałam rzeczami, krzyczałam, płakałam, śmiałam się... Byłam jak ten pies co dobbiega do furtki w 3 sekundy
![]()