Ja aż się boję, jestem jeszcze na zaległym urlopie po urodzeniu pierwszego dziecka, ale w sumie szkoda go tracić i jadę w przyszłym tygodniu po zwolnienie i aż się boję co będzie w pracy... Moja szefowa mnie zabije chyba... Już słyszę to gadanie jak mogłam i jaka jestem nieodpowiedzialna i w ogóle będę najgorsza na świecie tak jak to było w pierwszej ciąży, tym bardziej, że już dwie osoby przyjęte za mnie uciekły z tego zacnego stanowiska

u nas 19.06 było piękne serduszko i 16mm jeśli w poniedziałek będzie wszystko ok to idę na zwolnienie tym bardziej, że już ostatnio lekarz nie chciał mnie wypuścić bez zwolnienienia