U mnie jedenasty tydzień, już zgubiłam rachubę który dzień.

Mdłości odpuszczają, więc mam nadzieję, że już tylko lepiej będzie. A powiedzcie dziewczyny, bo pewnie którejs się coś takiego przydarzyło - szczególnie te, które mają już mniejsze dzieci.. Dzisiaj w nocy położyłam się obok córki, bo bała się burzy. Leżałam na plecach, kiedy ona z całym impetem zarzuciła mi nogę na brzuch. Bylo to mocne kopnięcie. Cały dzien się denerwuje, a z nerwów to mnie już chyba wszędzie szczyka i boli. Pocieszam się, że nie było to centralnie w środek, tylko trochę bokiem zeszło po więzadle...