reklama

Lutowe mamy 2017

Powodzenia Dziewczyny! Emocjonujacy dzien dzis :-)

A moj brzuch stal sie nagle dzis taki ciezki jakby Mala podwoila swoja wage albo jakby mi drugiego dzidziusia wsadzili :-) nie mowiac juz o ksztalcie bo co chwila inna dziwaczna figure przybiera :-) mialam skurcze ale po magnezie i nospie przeszly wiec pozostaje kibicowac w Waszym wyscigu po braz :-)

Napisane na LG-D290 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Powodzenia Dziewczyny! Emocjonujacy dzien dzis :-)

A moj brzuch stal sie nagle dzis taki ciezki jakby Mala podwoila swoja wage albo jakby mi drugiego dzidziusia wsadzili :-) nie mowiac juz o ksztalcie bo co chwila inna dziwaczna figure przybiera :-) mialam skurcze ale po magnezie i nospie przeszly wiec pozostaje kibicowac w Waszym wyscigu po braz :-)

Napisane na LG-D290 w aplikacji Forum BabyBoom
Mam tak samo, kolana już mi wysiadają od dźwigania i mam wrażenie, że w ciągu tygodnia mały bardzo urósł. A brzuch też jakieś dziwne kształty ma co chwilę :P w szczególności mam wrażenie że mały próbuje mnie rozciągnąć wszerz :P
 
Witam was☺ narazie nie nadrobię bo ledwo żyję. Wczoraj o 19.20 miałam cesarkę w 34 tyg. Adaś dostał 10 pkt, waży 2330, i 50 cm. Leży w inkubatorze ale jest wydolny oddechowo. Ma wodonercze i komory w mózgu trochę poszerzone. No ale to nie koniec świata więc się nie załamuję.Taką akcję wczoraj miałam. Przewieźli mnie karetką do lepszego szpitala o wyższej referencyjności. I po 3 godzinach obserwacji zalałam się krwią. Łożysko się odkleiło. Od razu na cito blok operacyjny, wszyscy biegali jak opętani. A ja tylko nasłuchiwałam czy zapłacze ten mój maleńki. Zapłakał, dali go pocałować w główkę i zabrali szybko do inkubatora. Jestem słaba ale szczęśliwa że tak to się skończyło. Pozdrawiam was. Trzymajcie się. ☺
 
reklama
Witam was☺ narazie nie nadrobię bo ledwo żyję. Wczoraj o 19.20 miałam cesarkę w 34 tyg. Adaś dostał 10 pkt, waży 2330, i 50 cm. Leży w inkubatorze ale jest wydolny oddechowo. Ma wodonercze i komory w mózgu trochę poszerzone. No ale to nie koniec świata więc się nie załamuję.Taką akcję wczoraj miałam. Przewieźli mnie karetką do lepszego szpitala o wyższej referencyjności. I po 3 godzinach obserwacji zalałam się krwią. Łożysko się odkleiło. Od razu na cito blok operacyjny, wszyscy biegali jak opętani. A ja tylko nasłuchiwałam czy zapłacze ten mój maleńki. Zapłakał, dali go pocałować w główkę i zabrali szybko do inkubatora. Jestem słaba ale szczęśliwa że tak to się skończyło. Pozdrawiam was. Trzymajcie się. ☺
gratuluję synka i życzę mu zdrówka :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry