reklama

Lutowe mamy 2017

Ok, przystosujemy wątek szpitalny na tę okoliczność, zmienię za chwilę lekko jego nazwę. I prośba - jak już ktoś jest w szpitalu i wie że zaczął rodzić, to może niech pisze tam.
Obejrzałam z dziećmi pierdyliard albumów ze zdjęciami małego Adasia i Klaudii i aż nie mogę uwierzyć, że za moment znowu będziemy mieć takiego maluszka w domu:)
Ja mam akcje jak na tydzień przed porodem zz Adamem - tzn zalewa mnie śluz w olbrzymich ilościach, wtedy mówili, że to prawdopodobnie czop, ale to było już po zdjęciu pessara i po prostu na zakupach nagle się okazało, że mam całe spodnie mokre (na szczęście był białe i tylko ja wiedziałam, że są mokre) i nie był to ani mocz, ani wody. Teraz też wstałam z kanapy i sporo mi tego pociekło.
 
reklama
U mnie oficjalnie już dwójka chora, oboje gorączka, jedno kaszel, drugie katar. Na dodatek mąż tez się strasznie rozkaszlal. Jedynie ja nic nie czuje i pozostaje mi się modlić żeby tak pozostało. Rano lekarz. Raczej czeka mnie kolejna nieprzespana noc...
Martii ja tez mam termin na 10.02 ale nic się u mnie nie zapowiada.
Kosik to taka dzidzia u Ciebie ani za mała ani za duża, w sam raz :)


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
kasia.zosia oby Ciebie nie dopadło to choróbsko wstrętne

Dzidzia u mnie w sam raz, typowy średniak, a mam koleżankę, między nami jest tydzień różnicy (ona wcześniej rodzi) i jej maluszek waży już 3400g :o więc różnica ogromna..
 
Ellie123 mi mają wywoływać z racji cukrzycy ciążowej, biorę dwie insuliny (doposiłkową i nocną) - w wielu szpitalach tak robią, podobno łożysko się szybciej niszczy i dlatego. Chociaż ja czuję że prędzej sama urodzę niż tej indukcji się w ogóle doczekam ;)

Ja mam tylko diete i moze dlatego u mnie nie beda wywolywac ...
 
kasia.zosia coś z tym wirusem jest, ale mój mąż w takim razie od dawna "nosi" go w sobie :D z dzieciakami wybierasz się do lekarza, czy próbujesz domowymi sposobami leczyć?

Ja chyba zwariuje z moim kręgosłupem, od kilku dni boli mnie w jednym miejscu. Mąż masuje, ale pomaga na chwilę i boli od nowa :(
 
reklama
kasia.zosia coś z tym wirusem jest, ale mój mąż w takim razie od dawna "nosi" go w sobie :D z dzieciakami wybierasz się do lekarza, czy próbujesz domowymi sposobami leczyć?

Ja chyba zwariuje z moim kręgosłupem, od kilku dni boli mnie w jednym miejscu. Mąż masuje, ale pomaga na chwilę i boli od nowa :(

Do lekarza pójdziemy bo Jaśka boli brzuch a Zosia kaszle, wole żeby ja odsłuchał a Jaśkowi może coś pomoże na ten ból. Na razie daje im tylko przeciwgorączkowe.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry