reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Ja kiedyś wieczorem zebrałam cale pranie z domu i wrzuciłam do pralki bo w koszu miejsca nie było. Miało tak czekać do weekendu wtedy bym wyprała... Następnego dnia mąż dzwoni i mówi ze wstawił pranie... Wszystko było w opłakanym stanie od tamtej pory nie zajmuje się praniem w ogóle
 
Witam się poniedziałkowo:) dzisiaj byłam w końcu w szpitalu, zapisać się do porodu, wypełnić wszystkie dokumenty itp. a po powrocie odkurzyłam całe mieszkanie, pomyłam podłogi i zaraz wstawię pranie i ja też do pralki zawsze wrzucam ściereczki wyłapujące kolor i nigdy nie zdarzyło mi się wyciągnąć zafarbowanych ubrań:)
 
Turluturlu moze na dniach urodzisz ;)? Takiego powera masz i burze hormonów.

To ja nie narzekam, moj mąż pierze i to w sumie bez problemów, w domu ja pralkę nastawiam natomiast jak pierzemy w pralni to on chodzi i ogarnia bez problemu. Tam tez jest magiel elektryczny, uwielbiam pościel i ręczniki wymaglowac Wiec na maglowanie ja chodzę, bo tego nie chce robić z


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry