reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

ale jednak ciężko mi o tym nie myśleć i się nie nakręcać, szczególnie, że żadnych badań teraz nie będę nawet miała, a 5 dni po terminie to już trochę późno, dziwne że nie kazała mi przyjść w dzień terminu tylko sztywno wizyta co 2 tygodnie :/
To takie faktycznie dziwne i dość długo po terminie. A w szpitalu w którym planujesz rodzić nie możesz wykonać takiego planowego KTG? Chyba większość od dnia porodu daje taką możliwość. Teoretycznie chyba powinno się mieć skierowanie, ale mnie ostatecznie nikt o nie nawet nie pytał.

Może faktycznie jestem spokojniejsza dzięki temu, że miałam w czwartek 04.02 USG, w czwartek 11.02 USG, w sobotę USG i KTG, we wtorek znowu będę miała KTG i USG... A jakbym miała czekać pomiędzy badaniami dwa tygodnie, to też bym już wariowała.
 
Ostatnia edycja:
reklama
To takie faktycznie dziwne i dość długo po terminie. A w szpitalu w którym planujesz rodzić nie możesz wykonać takiego planowego KTG? Chyba większość od dnia porodu daje taką możliwość. Teoretycznie chyba powinno się mieć skierowanie, ale mnie ostatecznie nikt o nie nawet nie pytał.

Może faktycznie jestem spokojniejsza dzięki temu, że miałam w czwartek 04.02 USG, w czwartek 11.02 USG, w sobotę USG i KTG, we wtorek znowu będę miała KTG i USG... A jakbym miała czekać pomiędzy badaniami dwa tygodnie, to też bym już wariowała.
Pewnie zalezy od lekarza. Mamaginekolog np. pisze ze jesli ciaza zdrowa i bez komplikacji to ktg robi sie dopiero w dniu porodu i nie ma potrzeby robic wczesniej.
 
To takie faktycznie dziwne i dość długo po terminie. A w szpitalu w którym planujesz rodzić nie możesz wykonać takiego planowego KTG? Chyba większość od dnia porodu daje taką możliwość. Teoretycznie chyba powinno się mieć skierowanie, ale mnie ostatecznie nikt o nie nawet nie pytał.

Może faktycznie jestem spokojniejsza dzięki temu, że miałam w czwartek 04.02 USG, w czwartek 11.02 USG, w sobotę USG i KTG, we wtorek znowu będę miała KTG i USG... A jakbym miała czekać pomiędzy badaniami dwa tygodnie, to też bym już wariowała.
Wątpię, żeby samo ktg w tym szpitalu mi wykonali, bo oni tam od razu na oddział przyjmują jak coś się dzieje, a nie, że zbadają i do domu :( Dopóki nic się nie dzieje, to muszę czekać, dlatego wolałabym już zacząć rodzić :D USG to już pewnie nie będę miała nawet te 5 dni po terminie, tylko zwykłe badanie ginekologiczne, żeby sprawdzić, czy coś się dzieje i ktg, a 2 dni później i tak już do szpitala.
 
Wątpię, żeby samo ktg w tym szpitalu mi wykonali, bo oni tam od razu na oddział przyjmują jak coś się dzieje, a nie, że zbadają i do domu :( Dopóki nic się nie dzieje, to muszę czekać, dlatego wolałabym już zacząć rodzić :D USG to już pewnie nie będę miała nawet te 5 dni po terminie, tylko zwykłe badanie ginekologiczne, żeby sprawdzić, czy coś się dzieje i ktg, a 2 dni później i tak już do szpitala.
A czy przychodzi już do Ciebie położna?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry