reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Ja jak zaszłam w ciążę to szefowa przestała się do mnie odzywać. Wszystkie sprawy załatwiałam z kadrami... Nawet jak była kasa na święta, tylko trzeba było wniosek złożyć, nawet tego mi nie przesyłała. Od 5 lat nie mam z nią kontaktu w ogóle, a ona nadal gdy moją szefową, a ja nadal jestem zatrudniona.
Nie pracowałaś od urodzenia Matyldy?
 
Ale ty to chyba szyvko zaszłaś w ciążę z tego co kojarzę, żeby mieć umowę. Więc ja też drugiej stronie się nie dziwię. Jak ktoś popracuje 3 msc
Rok u niej pracowalam prawie, tylko na stażu, gdzie oficjalnie miałam być na stażu, a pracować jak pracownik i mieć normalne wynagrodzenie, którego nigdy nie dostałam 😃
 
zdaje sobie z tego sprawe, ale ja jestem dyrektorem i takiego stanowiska po prostu nie ma. Oddalam sprawe w rece prawnika i zobaczymy, bo to jest jawna dyskryminacja-zostalam ukarana za bycie mama. Tak dziala wielka korporacja i nie pierwszy raz to robi.
Świetnie, że oddałaś sprawę do prawnika, trzeba ich uczyć rozumu! Trzeba skończyć z karaniem kobiet za rodzenie dzieci i branie zwolnienia, gdy dzieci są chore, bo to też w firmach się nie podoba. Mam nadzieję, że uda Ci się dobre odszkodowanie dostać, trzymam kciuki!
 
Ale ty to chyba szyvko zaszłaś w ciążę z tego co kojarzę, żeby mieć umowę. Więc ja też drugiej stronie się nie dziwię. Jak ktoś popracuje 3 msc
u mnie w firmie zatrudniła się dziewczyna ktora była w 7tc, wiedziała o tym że jest w ciazy bo miała zaświadczenie. Także przepracowała 30 dni, czyli okres „wyczekiwania” i poszla na l4. Takze brak słow.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry