• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
U mnie już sprzątanie kuchni ogarnięte, zaraz pranie, Opłaty porobione bo oczywiście mąż tego potem nie zrobi :D Kawkę trzeba wypić i poogarniać to co brak.
A co do karmienia ja właśnie się boję że będzie słabo bo jak narazie to ani widu ani słychu żeby pokarm miał się zbierać:D biust prawie w tym samym rozmiarze, nie boli ani nic:D
 
Odciągałam laktatorem pokarm w miarę regularnie ( co 2-3h) i jest postęp bo na początku ledwo odciągałam 20 ml a teraz nawet 90. Ale dzisiaj pojawił się kolejny problem. Wraz z odciaganiem pokarmu poleciala mi krew, ale dlatego że popękały mi sutki... Ale się nie poddam, teraz je wietrze żeby te rany zaschły [emoji28] i może w południe spróbuje lekko odciągnąć, bo boję się że znowu mi zaniknie pokarm :(
Po cc już od piątku jestem w pełnej sprawności, nie boli i nie spina mnie już brzuch tu gdzie było cięcie, więc jestem pozytywnie zaskoczona ;) najgorsza była pierwsza doba po zabiegu, potem już coraz lepiej :)
@Ewq9 - jak u Ciebie z laktacja? Powinna juz chyba cos ruszyc [emoji848] bardzo ciezko po cc? Sama sie stresuje, dlatego pytam. Ja chyba od razu zamowie doradczynie laktacyjna...
 
U mnie już sprzątanie kuchni ogarnięte, zaraz pranie, Opłaty porobione bo oczywiście mąż tego potem nie zrobi :D Kawkę trzeba wypić i poogarniać to co brak.
A co do karmienia ja właśnie się boję że będzie słabo bo jak narazie to ani widu ani słychu żeby pokarm miał się zbierać:D biust prawie w tym samym rozmiarze, nie boli ani nic:D
Mam prawie to samo... Jedyna różnica, że na początku ciąży piersi mi się powiększyły, a teraz nie wiem, czy się przyzwyczaiłam już, czy wróciły do normalnego rozmiaru, ale raczej to pierwsze jednak :D Nic a nic mi nie leci, nie są już nawet nabrzmiałe, czy twarde jak bywało wcześniej 😯 więc aż ciężko uwierzyć, że magicznie po porodzie zacznie z nich lecieć mleko :(
 
reklama
No to super[emoji173]
Odciągałam laktatorem pokarm w miarę regularnie ( co 2-3h) i jest postęp bo na początku ledwo odciągałam 20 ml a teraz nawet 90. Ale dzisiaj pojawił się kolejny problem. Wraz z odciaganiem pokarmu poleciala mi krew, ale dlatego że popękały mi sutki... Ale się nie poddam, teraz je wietrze żeby te rany zaschły [emoji28] i może w południe spróbuje lekko odciągnąć, bo boję się że znowu mi zaniknie pokarm :(
Po cc już od piątku jestem w pełnej sprawności, nie boli i nie spina mnie już brzuch tu gdzie było cięcie, więc jestem pozytywnie zaskoczona ;) najgorsza była pierwsza doba po zabiegu, potem już coraz lepiej :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry