Cześć
Dziewczyny!
My dziś po szkole rodzenia

Było trochę straszenia (wg. moich odczuć) na temat porodu i połogu. Oczywiście to spotęgowało mój strach, choć mam nadzieję,że jednak nie będzie źle i dam radę

Jak wcześniej byłam przeciwna wspólnemu rodzeniu z mężem, to teraz się cieszę,że nalegał. Mam nadzieję,że mnie nie zawiedzie
Kropecko droga- jestem w stanie sobie wyobrazić co przeżywasz

Ja na 2 USG (pierwsze było zaraz w 6 tyg. by sprawdzić czy bije serduszko, bo ciąża zaczęła się bólami i plamieniami

dowiedziałam się,że mam jakąś zatokę brzeżną i nie było wiadomo co będzie z dzidzią w tej sytuacji. Po poronieniu wcześniejszym, po tej wiadomości byłam przerażona i wyłam cały czas. Na kolejnym okazało się,że w prawej komorze serduszka dzidziusia jest jakieś zwapnienie i choć doktor zapewniał że to nic wielkiego (taka uroda) to ja znów miałam powód do wycia. na ostatnim okazało się że mała ma główkę bardzo nisko, poza tym ok, to ja znowu miałam powody do myślenia. I gdyby nie mój mąż, który za każdym razem "stawia mnie nogi" to ja bym oszalała na pewno!!Zreszta cała moja ciąża od początku była przeryczana, ja tak bardzo bałam się powtórki z pierwszej ciąży,że cała rodzina się martwiła czy ja prędzej nie wyląduję na psychiatrii niż na porodówce. Teraz jest troszkę lepiej...Ale najchętniej to zakupiłabym aparat USG i się na całą ciążę do niego podłączyła i pewnie dopiero wtedy byłabym spokojna (jeszcze gdybym się na tym znała

)
Dlatego
kropecko nie załamuj się, poczekaj zobaczymy co będzie za 2 tyg. A nawet gdyby Oluś miał przyjść wcześniej na świat to jest już na tyle bezpieczny czas, że będzie dobrze. Dzióbek do góry
Czy byłaś na USG u swojego lekarza prowadzącego i czy on pracuje w tym szpitalu w którym zamierzasz rodzić?( to z ciekawości)
Pozdrawiam
Was wszystkie cieplutko

Acha i jeszcze!Wzięłam się dzisiaj w garść i włączyłam pranie z ubrankami dzidziusiowymi

Buziaki dla
Was!