Hej!
Dzisiaj dokończyłam sprzątać mieszkanko i rozpakowywać rzeczy po urlopie, pozostało jeszcze małe pranko ale czekam na lepszą pogodę bo u nas od czasu do czasu chmurzy się i pada. Bardzo przyjemna odmiana po trzydziestostopniowych upałach:-)
Przeczytałam wszystkie zaległe posty - trochę się działo podczas mojej nieobecności. Najważniejsze, że wszyskie maleństwa rosną i czują się świetnie a my cóż...niestety do porodu będziemy się denerwować czy wszystko jest ok. Ja chociaż jest to moja druga ciąża i czuję się w niej o wiele lepiej niż w pierwszej gdy tylko długo nie czuję malucha zaczynam się stresować. Na szczęście ruchy stają się coraz mocniejsze i nie trzeba na nie długo czekać.
Anna ajra- w poprzedniej ciąży chodziłam na zajęcia w szkole rodzenia i byłam z nich bardzo zadowolona, uważam że jeśli ktoś ma taką możliwość to naprawdę warto. Po pierwsze można nauczyć się oddychania podczas poszczególnych faz porodu i parcia dzięki czemu o wiele bardziej komfortowo człowiek czuje się na porodówce. Po drugie zajęcia najczęściej prowadzą położne ze szpitala i zawsze znajome osoby ze szkoły traktują lepiej. Teraz niestety mam za daleko do najbliższej szkółki, ale myślę że bliżej rozwiązania umówię się chociaż raz indywidualnie z jakąś położną ze szpitala, w którym będę rodzić.
Współczuję Ci bardzo, że musisz teraz zdawać egzamin z prawka i narażać się na taki stres. Dla mnie był to jeden z najgorszych egzaminów w życiu. Nie czuję się dobrze za kierownicą, wolę raczej siedzieć obok. Po małej stłuczce z mojego zreszą powodu w ogóle straciłam chęć na jazdę za kółkiem. Mąż mnie jednak coraz bardzie mobilizuje bo w Mirosławcu bez samochodu nie można się obyć. Obiecuję więc sobie, że po urodzeniu drugiego malucha zacznę znów jeździć.
Co do mojego samopoczucia i maluszka to mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Brzuszek rośnie, dzidzia kopie. Nie mogą doczekać się kolejnego usg żeby zobaczyć znów swoje maleństwo. Wizytę mam 4 IX ale nie wiem czy będę miała robione usg.
Co do krwi pępowinowej zdania są podzielone nawet wśród naukowców. Przyłączam się do reszty dziewczyn - zbyt drogie i niepewne.
Myyszaaa- teraz w bloku alergia prawie mi odpuściła myślę, że jeszcze ze 2 dni i w końcu będę oddychać pełną piersią. Co do witamin - mój ginekolog od początku ciąży zalecił mi branie witaminek. Najpierw do k. I trymestru był to Prenatal Complex - specjalnie wyprodukowany na piewsze miesiące ciąży preparat z mniejszą ilością procentową wit. a z dodatkiem imbiru, mięty i żurawiny. Te dodatki miały zmniejszać nudności i ryzyko infekcji pęcherza moczowego(żurawina). A od II trymestru albo zwykły Prenatal albo właśnie Feminantal. Na razie jeszcze nie zdecydowałam, który z nich kupić. Kończę rozpoczęty Prenatal complex.
Mnie również bardzo podoba się imię Zuzanna niestety mój małżonek kategorycznie mówi nie. Jeśli będzie dziewczynka to mam nadzieję, że jeszcze uda mi się go przekonać. Jeśli chłopczyk to może Jaś...nie wiem.
Ika_s- mnie też czasem pobolewa głowa, zazwyczaj wtedy kiedy mam strasznie niskie ciśnienie, jak już nie mogę wytrzymać to biorę połówkę paracetamolu i przechodzi.
Pozdrawiam cieplutko.