Jak można o swoim dziecku napisać gnój? Masakra....
No to wyłapałaś sedno mojej wypowiedzi

nie ma co!
Męża też kocham a jak mi da popalić to pod nosem rożnie potrafię go nazwać
Jeśli chodzi o facebooka to grupa jest ale zdecydowanie jestem za pisaniem tutaj. Czasami po prostu łatwej wejść na facebooka i coś napisać(nawet,żeby dziewczyny przekazały na forum) bo na telefonach są aplikacje ułatwiające dostęp. Ja na swoim na BB nie wejdę a na fb mam jakiś tam domyślny program, czy coś

;-)
Liczę tez,że łatwiej będzie może potem jakoś się z gadać z Warszawskimi dziewczynami na wózkowy spacer ;-)
Byliśmy dzisiaj ze znajomymi w Pizza Hut na festiwalu pizzy. Ale się usiałam...popłakałam się ze śmiechu dwa razy,aż ludzie ze stolika obok się gapili. Mało się przez Nich nie posikałam. Na końcu kumpel spytał, czy od śmiechu można zacząć rodzić

a ja w sumie to nie wiem
Potem chciał dotknąć mojego brzucha i się bał...jaja z niego miałam

Przy okazji postawiłam chłopakom flaszeczkę a w zamian przestawili mi łóżko. Musieli się trochę nagimnastykować. Na bank bym tego z M. nie zrobiła...
Trochę mi się humor poprawił po tym dniu. Mam nadzieję,że będzie w nocy czym oddychać...ehhh...
Dobrej nocki :-)