ja też chce już rodzić i jakoś mi nie idzie,skurcze minimalne,wieczorem kłucie w szyjkę że szok normalnie i dziś znowu cisza.pogoda do du** ,idę z dzieciakami na plac zabaw,potem zakupy,obiad,ciasto...jakaś monotonia się wdała...noce też beznadziejne:-( albo ma być upał,albo chce już rodzić!!!

:-(

