reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

reklama
U mnie się w końcu dziś w nocy zaczęło krwawienie. Eh i niestety mam takie natrętne myśli. Zastanawiam się, czy może teraz po tym biochemie uda się szybciej zajść w ciążę, czy znowu będziemy czekać kilka miesięcy :/ Myślę też, czy przyjmować sobie letrozol na własną rękę, bo mi został z poprzedniej stymulacji, czy lepiej nic nie mieszać. Ja swoje owulacje mam, ale późne, bo zazwyczaj w 20 dc lub nawet później i jak badałam estradiol to nie był zbyt dobry.
Z drugiej strony chyba fertistim i inne suple też już robią swoje, bo teraz miałam owulkę w 17dc i coś tam jednak ruszyło.
Ja też mam obawy czy tym razem też się uda po kolejnym biochemie i czy nie okaże się to znów trzeci biochem pod rząd będzie 😞 Boję się tego. Myślę sobie, że do trzech razy sztuka, kto wie 🤷‍♀️ zaczęłam w tym cyklu przyjmować żelazo, Wit D i K i mam nadzieję, że to pomoże dodatkowo utrzymać tą ciążę. Bo problemów z zajściem nie mam, ale utrzymać już tak.
Dzisiaj 17dc i dziś będzie już pik na bank. Więc jutro owu 🙏🤞
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry