reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

reklama
ta beta to już tylko dla pewności że mogę jutro wypić piwo, ciągnie mnie brzuch i różowe plamienie które zawsze pewnie się rozkręci. Ale dostałam skierowanie to pójdę, to dla mnie dobry trening oswajania lęku przed igłami.
Cóż, u nas za każdym razem jak przyjeżdżamy do rodziny. Czy moja strona czy męża,brak kontaktu wzrokowego że mną na przywitanie, tylko wzrok na mój brzuch czy nie rośnie coś... Wiec zawsze glosno mowie "tak rośnie bo ja lubię jedzenie i mam IO" 😒
jezu nienawidzę takich sytuacji. Też czasami słyszę (jeśli nie chce pić albo ubranie tak się ułoży) że może ciąża „a co ty w ciąży jesteś?” 🥹 masakra.

W ogóle trochę mam doła. Wszystkim naszym znajomym uda się za pierwszym razem. Nikt nie sprawdza płodnych, uprawia seks 2-3 razy w miesiącu i to dziecko jakoś magicznie jest. A my od listopada się nie spinamy - dziecka nie ma. Teraz trochę się spięłam, testy, więcej seksu przed pikiem i po, badania, a dziecka i tak pewnie nie ma. Wiem, że staramy się krótko a tak naprawdę to jeden cykl udało nam się wcelować w owulację… Ale nadal to dla mnie takie przykre. Chyba już okresowe emocje wjeżdżają. 😭
 
Cóż, u nas za każdym razem jak przyjeżdżamy do rodziny. Czy moja strona czy męża,brak kontaktu wzrokowego że mną na przywitanie, tylko wzrok na mój brzuch czy nie rośnie coś... Wiec zawsze glosno mowie "tak rośnie bo ja lubię jedzenie i mam IO" 😒

To samo u mnie.
Poszłam do teściowej ogłosić, że na urlop wyjeżdżamy żeby nic nie planowala z naszym udziałem i mówię, że mam ogłoszenie to już 👀 na brzuch.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry