reklama

🌸👶🏼MAJOWE KRESKI🌸👶🏼

Ja myślę, że zawsze jest ryzyko, że coś kupimy na darmo.
Kupilam książkę o staraniach - mąż się pyta, a co z nią zrobisz jak zajdziesz? No nie wiem. Sprzedam na vinted, zachowam dla potomnych, nie to oddam gdzieś. Nie to pójdzie na podpałkę do grilla.

Kupiłam książki o ciąży i pierwszym roku życia dziecka. A co jeśli nie zajdę? Nie wiem. To będzie stać na półce w gabinecie na mnie spoglądać. 😜

Myślę, że szkoda życia i nerwów gdybyśmy tak miały usiąść i myśleć, że coś tam nam ściągnie jakieś złe Juju na głowę.
W ciąży jest podobnie. No nie sztuka odmówić sobie kupna ubranka jeśli Ci się podoba bo "a co z tym zrobisz jeśli stracisz ciążę, a co zrobisz jeśli będzie inna płeć".
No to trudno. To pier... w ramkę dla ozdoby. 😄
Hahaha no kocham Cię 😂🩷 zostałaś właśnie moim couchem 😂😂😂🌺
 
reklama
Proszę o wpisanie 🐒.
Czy jestem zła i rozczarowana?
Nie, ależ nie.
Jestem po prostu wkurwiona.

Miało być pięknie. Teraz przez dziecko którego nie ma zostało mi 2 tyg w tej pracy i baj baj. Umowy nie będę przedłużać bo mi nowe warunki nie odpowiadają, a myślałam iść na L4 (z powodu skracjacej szyjki od początku w każdej ciąży a nie od widzimisię), a tak od dziś zostaje z pustą macicą i pustą przyszłością 😭
 
Proszę o wpisanie 🐒.
Czy jestem zła i rozczarowana?
Nie, ależ nie.
Jestem po prostu wkurwiona.

Miało być pięknie. Teraz przez dziecko którego nie ma zostało mi 2 tyg w tej pracy i baj baj. Umowy nie będę przedłużać bo mi nowe warunki nie odpowiadają, a myślałam iść na L4 (z powodu skracjacej szyjki od początku w każdej ciąży a nie od widzimisię), a tak od dziś zostaje z pustą macicą i pustą przyszłością 😭
Aż tak źle tam gdzie pracujesz? Ja popełnił ten błąd że wypowiedziałam up a miesiac po wypowiedzeniu okazało się że jestem w ciąży i było cholernie ciężko :( całe szczęście jeszcze się załapałam i miałam l4 na całą ciążę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry