Jak ja byłam w bobowózkach w Gdańsku to babeczka była spoko. Sama do mnie podeszła, pomogła, odpowiedziała na wszystkie pytania, rozkładała ze mną wózki i składała. Jeszcze sama mówiła co było na targach. W Gdańsku nie ma już takich sklepów większych, jest jeden ale tam wózki to powyżej 2 tys. w wiekszości.
Dzisiejszy dzień praktycznie kończy się przynajmniej wzorcowymi cukrami w końcu. Jakiś pozytyw.