Nie nie jestem z ŁodziWow! To super! Jesteś tez z Łodzi? Jeśli tak to do jakiej przychodni należycie ?możesz mi napisać na priv jeśli wolisz
![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie nie jestem z ŁodziWow! To super! Jesteś tez z Łodzi? Jeśli tak to do jakiej przychodni należycie ?możesz mi napisać na priv jeśli wolisz
![]()
Jednak świat jest mały. Pochodzę z małej miejscowości pod SkierniewicamiNie nie jestem z Łodzi70km od Łodzi w stronę Warszawy (dokładnie ze Skierniewic nie wiem czy kojarzysz, bo to mniejsze miasto ok. 50tys mieszkańców).
Jednak świat jest mały. Pochodzę z małej miejscowości pod Skierniewicamidopoki się nie przeprowadziłam do Łodzi to było „moje” miasto
chodziłam tam do liceum itd
![]()
U mnie nawet jakby chcieli to nie dałoby się stworzyć stanowiska pracy dla ciężarnej lub stwierdziliby, że wymyślam głupoty. Niektórzy pracują z odczylnnikami, pylącymi się substancjami, rozpuszczalnikami czy np. przy promieniowaniu. Jak ktoś pracuje fizycznie to też ciężko, żeby mu znaleźli np. lekką pracę biurową. Niestety prawo jest jakie jest i kobiety w ciąży nie mają łatwo, bo przepis jest martwy. Sama przez cały 1 trymestr robiłam pracę, której nawet nie powinnam (średnie ryzyko) bo jakbym tego nie robiła to przez 8 godzin jedyne co to bym piła herbatkę.Ogólnie fakt jest taki, że większość kobiet w Polsce idzie na zwolnienie lekarskie zaraz na początku ciąży. Każdy sobie to jakoś tłumaczy, bo się źle czuję, bo się boję covid, bo praca fizyczna, bo wcześniejsze poronienia itd... OK ja to rozumiem i nie neguję, mamy takie prawo jakie mamy, cały system niejako sam sobie strzelił w kolano i nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety po prostu wykorzystują przywileje do których mają prawo. Ale fakt jest taki, że większość tych zwolnień jest naciągana, bo jednak wszystkie kraje np. europejskie są podobne, to dlaczego na Zachodzie większość kobiet pracuje do końca a u nas nie. Przecież nie jest tak, że mamy bardziej schorowane społeczeństwo (mówię teraz o kobietach w wieku 20-40 lat a nie emerytach), po prostu jest inne prawo, inna kultura i każdy korzysta z tego co mu "przysługuje". Moim zdaniem nie ma się co dziwić, że później pracodawcy nie chcą zatrudniać młodych kobiet albo płacą im mniej niż mężczyznom, bo jednak mężczyzna po zajściu w ciąże nie ucieka z pracy nagle na 2 lata. Tylko co istotne są przywileje to się z nich korzysta, nie jest to "wina" kobiet tylko naszego systemu/przepisów/prawa.
No, ale to jest realny powód do L4 od samego początku ciąży...U mnie nawet jakby chcieli to nie dałoby się stworzyć stanowiska pracy dla ciężarnej lub stwierdziliby, że wymyślam głupoty. Niektórzy pracują z odczylnnikami, pylącymi się substancjami, rozpuszczalnikami czy np. przy promieniowaniu. Jak ktoś pracuje fizycznie to też ciężko, żeby mu znaleźli np. lekką pracę biurową. Niestety prawo jest jakie jest i kobiety w ciąży nie mają łatwo, bo przepis jest martwy. Sama przez cały 1 trymestr robiłam pracę, której nawet nie powinnam (średnie ryzyko) bo jakbym tego nie robiła to przez 8 godzin jedyne co to bym piła herbatkę.