Ja nikogo nie pocieszam bo nikomu się tu nic nie stało. Są obawy o brak dolegliwosci. Nie ma krwawień ani silnych boli to trzeba spokojnie czekać.Oj powiem Ci, ze moim zdaniem pocieszenie typu ,,silne krwotoki moga martwić, a nie inne rzeczy,, dzieliłbym na pół.
Ja miałam właśnie te niewinne plamienia i lekarz KRETYN oznajmił ze to pewnie plamienie implantacyjne chodz serduszko już bilo( ciekawe nie?) kilka dni potem krwotok i poronienie.