Ja miałam cc. Byłam jak fabryka mleka. Synek ma 7 lat i jest duży i silny i praktycznie nie chorował. Raz miał antybiotyk bo miał zapalenie ucha. A tak to jakieś katarki i nic poza tym. Natomiast co mnie martwi to dopiero dziś do mnie dotarło ze w domu pojawi się małe dzieciątko. Totalnie nie wiem jak to ogarniemy. Oboje z mężem pracujemy w systemie zmianowym. Syn duży odchowany. Jakiś strach mnie obleciał