Aśku fajnie że już znasz płeć

kolejny siusiak o jaaa...
U mnie tez z każdej możliwej strony wychodziła dziewczynka,i z kalendarzyków,i zabobonów babcinych i ze ponoć jak zapłodnienie było przed owulacją to dziewczynka na 90%, i to że jak chłop pracuje w warunkach szkodliwych to wtedy męskie są osłabione ;-) jedynie w sumie sprawdziło sie odrzucenie od słodkości od samego początku ;-)
natuszka ja to wczoraj jak się położyłam na boku to myślałam że się wścieknę od kopniaków

a ja w poczekalni czekałam... o matko... i po lewej i po prawej stronie na raz kopniaki... a jak położyłam rękę to aż podskoczyła... aż się boję jak mi w kwietniu/maju zacznie płuca kopać ...
makao, wracaj do zdrowia ! a przy przyjęciu nie robili Ci usg? co ile Cię badają? już lepiej się czujesz? okropność że tak Cię "olewają..." a może pogadaj z jakimś lekarzem, zapytaj jak tam wyniki, kiedy do domu itp, czasem jak nie zapytasz otwarcie to nic nie powiedzą... i nie martw się na pewno nie będą Cię trzymać dłużej niż powinni :*
sonafika gratulacje, i teraz na pewno wszytsko będzie dobrze :*
chyba mąż sobie pewne kwestie przemyślał, bo wczoraj wrócił z pracy to od progu wypytywał ja się czuję, co sobie życzę na obiadek,że pójdzie ze mną po wyniki i do lekarza "żebyś sama po ciemku nie musiała chodzić taka słaba" pfff...

a jak szliśmy to tylko wymyślał jak jakiś temat zahaczyć bo tylko "mama dzwoniła do ciebie? a co się stało?bo do mnie też dzwoniła ale nie zdążyłem odebrać","a jutro jedziemy do sklepu te twoje buty odebrać,jak chcesz to pojadę z Tobą żaden problem?","co tak długo u lekarza siedziałaś? wszystko ok,co tam ciekawego mówił?" itp...
co nie zmienia faktu że i tak chodzę zdołowana...

jeszcze w nocy piżamka mi się podwinęła, i spałam z gołymi plecami przy ścianie i tak mnie rwie nerka że....;/
jeszcze z rana pies wlazł mi na łóżko, i tak łapą, całym cielskiem po brzuchu...

Nawet nie chce mi się iść do zusu, ani po wypis, nie mówiąc o zakupach i robieniu obiadu... nie ruszam się z domu... mam to w nosie ;/