Przeczytałam tylko ten wątek i to bardzo szybko bo mi synuś na więcej nie pozwala ;-)
Poród był straszny i z tym się liczyłam, obkurczanie macicy - biorę przeciwbólowy raz dziennie ale może jutro będzie lepiej i bez tego się obędzie, kręgosłupa boli ale po pierwszym porodzie też mi wysiadł, no ale żeby karmienie sprawiało tyle bólu to się nie spodziewałam! :/ masakra.
Mały ciągnie cyca z całej siły i to dobrze ale mam już tak poranione sutki że z każdym przystawieniem zaciskam zęby coraz mocniej... Jutro Hubcio ma mieć robione badania i jeżeli wszystko będzie dobrze i jak żółtaczka się nie nasili to może w niedzielę byśmy wyszli... ach byłoby miło.
Viltutti kibicuję Ci z całej siły żeby wszystko poszło po Twojej myśli! !!
Agutka czyżby poród zbliżał się wielkimi krokami? Trzymaj się i będzie dobrze :-)