No i co? I d.... 3 godziny regularnych i bolesnych skurczy i koniec. Teraz co jakis czas sie przebudzam i cos mnie tam zlapie ale juz nie tak mocno. No idzie sie wkurzyc!!!! A juz wczoraj mialam pogawedke z mlodym i tlumaczylam mu ze niech sie dobrze zastanowi, albo robimy jedna porzadna akcje albo siedzi spokojnie. Jak widac nie slucha :-(
jak ja nie cierpię jelitówki



No ale skoro to jelitówka to moze szybko przejdzie