Dagmar jak się czujesz? Jak wyglądają te Twoje plamienia??
Ola,
Akana ja też uwielbiam Boże Narodzenie

Na marcówkach miałyśmy niektóre taką fazę, że sobie robiłyśmy suwaczki odliczające do świąt hahahaha i oczywiście wątki miałyśmy odpowiednie, specjalny o choince i strojeniu domu, o prezentach, o zwyczajach
A ja jakoś wczoraj kompletnie nie miałam nastroju na forum, nnie dość, że takie marne wieści na usg, to jeszcze na wieczór zaczął mnie boleć brzuch jak na @ i za każdą wizytą w toalecie na papierku rózowe, albo jasno-czerwone plamienia, a łaziłam co 10-15min. W końcu łyknęłam nospę i poszłam spać, rano już tylko takie brązowawe pozostałości, ból mniejszy, poszłam na umówioną wizytę rano i jak zajrzał wziernikiem to stwierdził, że czysto, mam brać dupka 3x (dotąd brałam 2x), nie współżyć i odpoczywać.. Kolejna wizyta 23ego, a gdyby jednak było większe krwawienie to mam lecieć do szpitala.. W ciągu dnia brzuch mnie boli tak falami, ale najważniejsze póki co plamienia nie wróciły!! Dopóki nie poronię, to będę walczyć o tego fasolaka jak lwica!! Dopóki jest nadzieja
Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa i podtrzymywanie na duchu!! Im więcej pozytywnych historii, że bywało różnie, a jednak dzieciątko przetrwało i urodziło się zdrowe, tym bardziej chce się walczyć o to swoje małe szczęście