Ja się melduje od rodziców. Zdecydowalam wczoraj, że juz na święta pojadę z K a m dojedzie bo mnie @ wczoraj wykonczyla. To tak apropo tematu @. Ja miałam masakrę zawsze straszna i właśnie tabsami się ratowalam. Po porodzie było dużo lepiej, ale obecna @ to jakiś kosmos :-( wczoraj to miałam wrażenie, że ktos kurek odkrecil..
Moje dziecko nie spało pól drogi bo i po co. Musiałam nawet raz na mop zjechać smoczek jej dać bo chciało się jej spać a auto mi roznosila. Jeszcze jej głupio walizkę pod nogi dałam to super instrument do walenia miała ;-)
W niedziele wracamy do domu a w poniedziałek do teściow i na kawę do pradziadkow. Znowu K korby dostanie :-( aż mi się nie chce o tym myśleć
Auliya udanej imprezy :-) i uśmiechniętych świąt :-)