• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Pewnie mleczko z kubeczka ;)
Mnie coś przeziębienie łapie, odprowadziłam dziecko do przedszkola, męża wysłałam do fryzjera bo zarośnięty jak małpa i dałam prikaz nie wracania bez kawałka sernika bo mam ochotę, a sama wskoczyłam do łóżka z koleżanką aspirynką.
 
reklama
Madzikm - zdrówka. Ale luksus, dziecka nie ma, mąż z sernikiem...

Katjuszka - trochę daleko :-( Ja przy 29 Listopada mieszkam. Może kiedyś się skuszę w sobotę z jednym. A tam można tak z "biegu" przyjść? Co do pracy to piątki mam wolne.
 
Madzikm zdrówka:)

Wg tego co piszecie to mój nic nie chce jeść wcześniej jadł dużo lepiej a teraz warzywa blee , naleśniki to czasem pół zje, pierogi może kęs lub dwa, mięso czy kotlety to też kilka kęsów ale mleko i kakao w każdej ilości. No i jeszcze jogurty to te do picia lubi a z owoców jabłko, banan, gruszka. A słodycze trzeba chować zwłaszcza czekoladę ostatnio u prababci dorwał się do gorzkiej i mówił że "pysiaa".
 
Truskawkowa na K super działa krem z buraków..niania nas nauczyła to jeść ;-) najpierw uważałam że fuj a teraz wcinam z Klara. Generalnie błonnik powinien pomóc.. można też dac Lactulosum syrop bez problemu.
Zoi jak nic nie pomaga to czopek czasem dostanie.. ostatnio surowe jabłko daje radę..
 
reklama
No tak,tylko buraka nie tknie,jogurtu i jablka tez nie.
Juz zapodalam kasze gryczana. Babciunia dowiezie sok pomaranczowy. Najpierw wywalamy wafle ryzowe i slodycze z diety. Leki tez odatawiam. No i duuzo picia. Jak nie pomoze to apteka...[emoji53]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry