• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

to ja dziewiąta jestem :) u nas tez ciezki dzien dzisiaj, M nie chcial zostac w przedszkolu - nie wiem co mu do glowy strzelilo, musialam go do pracy ze soba zabrac :errr:
 
reklama
Małe dziecko potrafiło mi o 19 zasypiać i choć te 2 godz spokoju miałam.. dziś jest 20.15 a ona gada jakby 12 była. Leży i piszczy, kwiczy z radości.. a najlepsze że duże dziecko ktote zasypia ok 21 już śpi....
 
Katjuszka - najgorsze właśnie przy dwójce jest zsynchronizowanie czynności tak żeby o tych samych porach jadły, spały itd. U Ciebie trudniej bo w różnym wieku. U mnie chłopcy od zawsze wszystko razem robili albo jeden po drugim więc dla nich to naturalne że jak jeden to i drugi. Ma to też swoje minusy bo jak teraz O jest chory i ma inhalacje i leki to Jest też chce. W związku z tym inhaluje się solą fizjologiczną zaraz po bracie ;-)

Lokal - jak M w pracy przetrwał , albo raczej jak Ty przetrwałaś ?
 
Hehe :-) Skąd ja to znam? O od soboty zażyczył sobie majtki i nie chce pieluchy (do spania akceptuje) i nie pójdzie z nikim do ubikacji tylko że mną. Jak się uderzy , potrzebuje pomocy itp itd to mama i nikt więcej. A jak J to widzi to też jak przylepka do mnie przebiega i tak sobie fajnie funkconuję , z jednym na rękach a z drugim u nogi - dosłownie się oplata jak leniwiec i nie puści więc tak czasem chodzę z nimi ;-)
 
Rila no to faktycznie jak u mnie.. Zoja za mną łazi jak cień i wiesza na nodze, a jak tylko się po nią schylę to od razu Klara jest na drugie kolano.. I jednak zazdroszczę bliźniąt.. u mnie ostatnio jest masakra organizacyjna. Jak nie jedna śpi to druga, jak nie jedna je to druga, spacer to samo. Są totalnie rozjechane, a Zoja za mała na 1 drzemkę i pada mi ok 10 choćbym nie wiem co robiła... Jestem już logistycznie wymęczona na maxa
 
Katjuszka jeszcze trochę i będzie lepiej. U nas się unormowało jak mieli ponad 6 miesięcy. Tzn ja powiedziałam dość bo miałam tak jak napisałaś . Musieli się dostosować nie mieli wyjścia . Jasne zasady co i kiedy i koniec . Zajęło nam to dwa tygodnie ale daliśmy radę . No ale rzeczywiście łatwiej bo ten sam wiek więc podobne potrzeby . Chociaż teraz już są duzi i mają swoje zdanie i charakterki ale twardo trzymam się planu dnia i nie ma zmiłuj .
 
Odmeldowuje się i ja. Nie chciałam tak znowu ze smetami, bo u nas też od wczoraj dobitnie tylko Mama. W zasadzie to od czwartku nawet. Tak sie cieszyłam, że Młody dobrze się czuje i w sobotę na godzinke wyskoczę po buty a tuuu zonk: Mamooo ja z Tobą.... ryk, krzyk, pisk itp. itd. Wczoraj i dzisiaj to chyba przycisk " zniszczę Mamę" miał uruchomiony bo miauczy sam nie wie o co. Zrzucam to na ostatnie wydarzenia ale jak tak dalej pójdzie to do psychiatryka sie sama zgłoszę Stary wracal o 18-19 bo Mamusi prezentu szukał i pyta "Ty masz focha bo taka cicha siedzisz?" noszzzzzzzz .... mysli zbieram i mózgu szukam Osiołku.
Moje dziecko najukochańsze śpi, Bąbelek chyba też to i ja kładę się odespać bo od 4:00 dzisiaj dzień zaczęłam
 
reklama
Rila jak sobie wyobraziłam chłopców przyczepionych do Ciebie aż się roześmiałam :) jak taka drobna kobietka nosi dwa już nie małe "rzepy"

Katjuszko Tobie tylko współczuć mogę dziewczyny testują Cię od samego początku..

Myszko ech.. facetom ciężko zrozumieć że dzieci w ciągu minuty potrafią z nas wyssać całą energię...

Djmka wczoraj wymyśliłam że lepszy byłby wyjazd w Himalaje do buddyjskiego klasztoru poćwiczyć panowanie nad emocjami i medytacje...
Koło południa zadzwonił M i byłam w całkiem dobrym nastroju popołudniu zadzwonił znowu i odrazu pyta matko co ci się stało? Jak to co? Nasze dzieci się stały!!! Tak wyssali ze mnie wszystko co tylko mogli! Dostałam takiego bólu głowy że wyszłam w podkoszulku na balkon złapać świeżego powietrza bo bałam się żeby jakiegoś wylewu nie dostać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry