• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

kroczek trzymam kciuki

No włąśnie powiedzcie mi jaki miałyście poziom cukru?? Ja na czczo 97,6 a po 2 godz 138....i zaczynam się martwic....wizyta w środę i zastanawiam się, czy nie iść jutro zrobić sobie samej glukozy na czczo....bo wczoraj znajoma(też ciężarna) powiedziała mi, że jej lekarz nie kazał po świętach robić glukozy bo na pewno wyjdzie za wysoka po cało tygodniowym jedzeniu słodkości....
 
reklama
Witam :-)
Ja szybciutko, ale od jutra już będę na bieżąco, bo córa idzie do szkoły a mąż do pracy.
Ja ciągle na diecie lekkostrawnej, bo mój żołądek dalej źle reaguje na coś innego i boli :-( Długo mnie męczyło dziadostwo.

Dzisiaj na zakończenie wolnego pojechaliśmy na baseny. Przyznam, że bardzo fajnie mi się pływa z brzuszkiem :-)

Kroczek czekam na wieści.
 
Witam :-)
Ja szybciutko, ale od jutra już będę na bieżąco, bo córa idzie do szkoły a mąż do pracy.
Ja ciągle na diecie lekkostrawnej, bo mój żołądek dalej źle reaguje na coś innego i boli :-( Długo mnie męczyło dziadostwo.

Dzisiaj na zakończenie wolnego pojechaliśmy na baseny. Przyznam, że bardzo fajnie mi się pływa z brzuszkiem :-)

Kroczek czekam na wieści.

bo brzuszek to taka bojka :)
sama bym na basen chętnie poszła :)
 
Jestem dziewczynki i w sumie nie było tak źle chyba jak mi się wydawało, mam pessar i teraz jeszcze tydzień u rodziców będę bo muszę iść po tygodniu na kontrolę czy wszystko dobrze;-) a szczegóły na wizytowym
 
dziewczyny, ktore ida jutro na glukoze dajcie koniecznie znac, ja tez w tym tygodniu wiec sie denerwuje!
co do cytryny mozna i nie wplywa na wynik badania, wode mozna w czasie tych dwoch godzin tez pic, ale ja sie boje, ze mi sie slabo zrobi :-(
 
Tak jak dziewczyny wyżej napisały, wszystko zależy od organizmu i po części od nastawienia. Jak rodziłam Młodego to cieli nas 5 pod rząd zaczynając ode mnie. Ja z kobietką z sali nie miałyśmy jakiś większych problemów z funkcjonowaniem po cc, za to dziewczyny za ścianą chodziły zgięte w pół i jęczały co krok. Nie wątpię, że kogoś to może bardzo boleć. Ja zniosłam cc bardzo dobrze, lekarz się śmiał, że skaczę jak koza. Nie miałam problemów z karmieniem, ze wstawaniem. Tydzień po powrocie do domu przestawiałam meble i znosiłam wózek z Młodym z 4 piętra (wiem, baty za to jak nic się należą, teraz już tak nie zrobię). Nie ma co sugerować się innymi. Dla innych kobiet poród sn może być traumą na całe życie.

Co do karmienia to ja na początku miałam poranione brodawki, ale po paru dniach bylo już ok.


Tak w ogóle nawiązując do tych naszych bóli to ja dziś piżamowy dzień miałam. Przeleżałam cały dzień w łóżku, takie rodzine lenistwo wyszło z tego.

a ty miałaś cesarkę planowaną czy z zaskoczenia?

a co do poranionych brodawek to ja mam jeszcze płaskie i małe mnie uratowały nakładki które tym razem na 100% kupię
 
reklama
Dziewczynki łączę się w bólu odnośnie glukozy i samej mnie czeka to badanie w tym tygodniu ale może uda mi się zrobić to w domku i mama mi pobierze i potem zaniesie do labolatorium:))

Oczywiście trzymam kciuki za jutrzejsze wizyty u Ciebie Dagmar i u Jouluatto o ile dobrze pamiętam:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry