Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Czesc Dziewczyny.
Szok. Od 3:20-4:00 mialam takie bole miesiaczkowe mega,ze myslalam.czy budzić juz G. i jechac na izbę... Jak po 4 zasnelam,tak o 5 Zuzia sie obudzila i po spaniu,bo w brzuchu mnie dalej cmi. Kurde,nie wiem,co myslec,bo zaczyna mnie tez gonić na kibelek,w formie jakby oczyszczania. Ja nie chce do szpitala. :-( Jeszcze nie. Jeszcze nie wszystko poszykowane! Nie wszystko kupione! :-( Boje sie,bo to jeszcze nie ten magiczny 36tydzien... :-(
Aha,od dwóch dni,dzis juz w sumie taki trzeci sie zaczyna,ze czuje takie jakby hm...rozpulchnienie w pochwie? Tak niewygodnie.Jakby mnie uwieralo... Buuuu... :-(
Sorki,jeśli panikuje,ale przy Zuzi kompletnie noc mi nie dolegalo. Wyladowalam po prostu na porodówce z 3cm rozwarciem...


więc chyba dziewczyny przeżyją!
Patuśka, ale ja nie mam giga brzucha, nie wiem skąd ta pani takie miała skojarzenia i stwierdzenia... Moze dlatego, zę ledwo wstałam z ławeczki przystosowanej dla trzylatków??? Bladego pojęcia nie mam. W każdym razie zdarza mi sie też usłyszeć: o, w końcu widać że w ciąży jesteś. Zależy od osoby. A pytania o kopniaki są zawsze irytujące.
Pamiętacie tekst mojej teściowej o braku dolegliwości ciążowych? Teraz to jest tekst-żart między mna a M. Wraca z pracy i pyta: jak się czujesz? A ja ledwo człapiąc: nie mam żadnych dolegliwości ciążowych, a M: no właśnie tak myślałem.... i śmiech....

i wszystko zostało wyjaśnione i mam nadzieję że się zmieni. Przeprosiła za zachowanie ale jej tłumaczenie było co najmniej śmieszne "bo mi trzeba wszystko jasno powiedzieć bo ja się nie potrafię domyślać" hmm
żeby sprzątnąć albo zrobić sobie jeść !!
no ale cóż taka najwyraźniej jest ! Ale zobaczymy jak będzie oby już lepiej :-)
i jadę dzisiaj na wyżerkę :-) potem do koleżanki na kawkę i tak pewnie dzionek zleci :-) Cześć laseczki!
Sandra, Agutek, jak samopoczucie? Piszcie, bo my się tu zamartwiamy!!!!
Dagmar - są maści i sa tabletki, napisały Ci dziewczyny. Ja z tabletek zaczęłam brać diosminex, bo DIH w aptece nie było. Tam jest rozpisane jak brać przy hemoroidach. Ja biorę na żylaki, rzekomo po 2-3 dniach powinna być ulga. No nie wiem, zobaczymy.
Marcia ja usłyszałam 2 tygodnie temu jak pewna mama w przedszkolu powiedziała do mojego najmłodszego: to już za kilka dni będzie dzidziuś u Ciebie! Załamałam się, termin mam zaraz po Tobie :-) Więc się nie przejmuj za bardzo.
Sylwunia, wszystko CI juz dziewczyny napisały: grunt to pić małymi porcjami. Jak przy odwodnieniu.
Dzis mam dzień lenia nr dwa!!! Zrobiłąm chyba ostatnie pranie w pralce, bo tak wyła dziś z samego rana, ze słyszałam ją po d domem. Czekamy na odpowiedź do jutra. Jak nic nie będzie, to kupujemy w swoim zakresie, ale jeszcze nie wiem jaką...
Wypakowałam ciuszki co mi spadły... Płakac się cche. Zaraz namoczę w odplamiaczu, potem jakiś silny proszek a potem dopiero w takim dla dzieci. Jak można zaplamić ciuszki dla noworodka????? I to tak, ze się ma cofkę.....
Patuśka, ale ja nie mam giga brzucha, nie wiem skąd ta pani takie miała skojarzenia i stwierdzenia... Moze dlatego, zę ledwo wstałam z ławeczki przystosowanej dla trzylatków??? Bladego pojęcia nie mam. W każdym razie zdarza mi sie też usłyszeć: o, w końcu widać że w ciąży jesteś. Zależy od osoby. A pytania o kopniaki są zawsze irytujące.
Pamiętacie tekst mojej teściowej o braku dolegliwości ciążowych? Teraz to jest tekst-żart między mna a M. Wraca z pracy i pyta: jak się czujesz? A ja ledwo człapiąc: nie mam żadnych dolegliwości ciążowych, a M: no właśnie tak myślałem.... i śmiech....
hejka!
Nastroje u Was dziś różniaste widzę..
Ja od tygodnia padam na twarz.Co dałam radę to podczytałam. Mąż się wziął wreszcie za remont sypialni, w której też ma powstać kąt dla Hani, zatem robota ruszyła pełną parą. Codziennie kładę się bardzo zmęczona i budzę się... zmęczona :-) Niby mam ten syndrom wicia gniazda, ale on tak raczej działa na siedząco, bądź leżąco. Widzę co bym chciała zrobić a jak wstaję i zaczyna wszystko boleć to się bardzo szybko uspokajam w swoich zapędachAha i żrę!.... Też tak macie?? Matko jakbym była gdzieś zamknięta i dostępu do lodówki latami nie miała. Jem i jem... masakra.
No w sensie siedzę i jem i zamawiam online co się da. Wreszcie mnie przycisnęło do zakupów
agutkaZG -weź nie stresuj... może to taki pechowy dzień/noc? Jedną też taką miałam... więcej nie było. Lepiej coś?



Ale jak widać niektórzy wolą oddawać takie łachy by się pozbyć ich z domu... ja bym się wstydziła